100 lat Szensztackich Sióstr Maryi
Impresje – historia – słowa
ZAPROSZENIE DO SPOTKANIA SIĘ
⟟ PODRÓŻ DOOKOŁA ŚWIATA – Pomiędzy Kościołem Adoracji a Domem Generalnym
⟟ ŚLADY ŚWIATŁA – Dom Generalny
⟟ ŻAR POCZĄTKU – Dom Generalny
⟟ Trasa rodzinna – Łąka przy Domu Generalnym
Otwarte/ Open:
Codziennie pomiędzy godziną 14.00 a 18.00
oraz po uzgodnieniu: Prosimy o zgłaszanie się w recepcji Domu Generalnego
Serdecznie witamy!
Cieszymy się z Waszych odwiedzin!
∨
∨
∨
⟟ Pomiędzy Kościołem Adoracji a Domem Generalnym
1. PODRÓŻ DOOKOŁA ŚWIATA
2. Szensztacki Instytut Sióstr Maryi
„Miłość Chrystusa przynagla nas“ (2 Kor 5,14)
Rok 2026. Nasz Szensztacki Instytut Sióstr Maryi istnieje od 100 lat. Członkinie naszej wspólnoty realizują swoje powołanie naśladując Chrystusa, a pełniąc różnorakie zadania służą Szensztatowi, Kościołowi i społeczeństwu.
Kim jesteśmy
Do naszego Instytutu należy około 1450 sióstr z 42 krajów, ze wszystkich kontynentów. Realizujemy nasze powołanie prowadząc jednakowy styl życia w różnych formach: we wspólnocie lub samotnie, w jednolitym stroju zakonnym lub w stroju świeckim. Mamy wspólne dzieła, a jednocześnie pracujemy w różnych zawodach „pośrodku świata“.
Czym się kierujemy
Jako Szensztackie Siostry Maryi, wraz z całym Ruchem Szensztackim postrzegamy naszą działalność jako wkład w „religijno-moralną odnowę świata” w duchu Ewangelii. Źródłem naszego życia jest przymierze miłości z Trzykroć Przedziwną Matką i Zwycięską Królową Szensztatu. To jest dla nas droga całkowitego oddania się Trójjedynemu Bogu, dla Jego Królestwa.
Czego pragniemy
Z Matką Bożą i tak jak Ona pragniemy nieść współczesnym ludziom Chrystusa i Jego wyzwalające orędzie Ewangelii.
3. Rozprzestrzenianie się na cały świat
Nasza wspólnota została założona przez ojca Józefa Kentenicha (1885-1968) w dniu 1.10.1926 roku. Na początku wspólnotę tworzyła grupa 18 kobiet, które całkowicie poświęciły się Bogu i Matce Bożej, aby służyć Dziełu Szensztackiemu. Wspólnota szybko się rozrastała.
Już w 1926 r. powstały pierwsze placówki poza Szensztatem.
W 1929 r. siostry zostały wysłane do innych krajów europejskich (Wiedeń/Austria), a od 1933 r. zaczęły wyjeżdżać za ocean (najpierw do Afryki Południowej, następnie do Ameryki, a później do Australii i Azji).
4. SCHÖNSTATT/SZENSZTAT
Nasze korzenie. Nasze międzynarodowe centrum. Nasza duchowa ojczyzna.
Góra Szensztat
Nasza historia rozpoczęła się w dolinie Szensztat. Naszym pierwszym Domem Generalnym był „Stary Dom”, naprzeciwko Prasanktuarium. Szybki rozwój w ciągu pierwszych 25 lat był powodem, dla którego w 1951 roku na Górze Szensztat powstało międzynarodowe centrum wspólnoty.
Obecnie znajdują się tutaj: siedziba zarządu generalnego w Domu Generalnym; domy, w których odbywają się: międzynarodowe nowicjaty i dalsza formacja sióstr (Dom Nowicjatu) oraz rekolekcje i dalsza formacja (Dom Szkoleniowy). Odbywają się tutaj także kongresy generalne i kapituły generalne, międzynarodowe spotkania i uroczystości. W miejscu powstania Szensztatu żyją i pracują siostry z całego świata. Także ojciec Kentenich spędził ostatnie lata swojego życia na Górze Szensztat, w Domu Szkoleniowym.
Życie duchowe ma swoje lokalne centrum w sanktuarium naszej wspólnoty (Sanktuarium Ogrodu Maryi) oraz w Kościele Adoracji, w którym znajduje się grób naszego Założyciela.
Siostry Adoracji
Zanim pierwsze siostry misjonarki zostały wysłane do Republiki Południowej Afryki (w grudniu 1933 r.), poprosiły one ojca Kentenicha o utworzenie własnej wspólnoty adoracyjnej, która poświęciłaby się głównie modlitwie, wspierając w ten sposób misję Szensztatu. Na początku stycznia 1934 r. sześć sióstr zostaje zwolnionych z obowiązków, aby mogły poświęcić się wieczystej adoracji. Z biegiem lat powstaje z tego zalążka odrębna wspólnota adoracyjna, będąca kontemplacyjną gałęzią Instytutu.
Czymś szczególnym są pustelnie na Górze Szensztat. Niektóre siostry żyją przez długi czas jako pustelniczki, inne wycofują się do pustelni na kilka tygodni lub miesięcy, aby odpocząć duchowo.
Działalność w miejscu powstania Szensztatu
jest dla naszej wspólnoty zadaniem o kluczowym znaczeniu. W Prasanktuarium, wokół Kościoła Pielgrzymkowego i Centrum Pielgrzymkowego, międzynarodowy zespół sióstr jest odpowiedzialny – wraz z Ojcami Szensztackimi –za towarzyszenie i inspirowanie pielgrzymów z całego świata.
Dom Młodzieży – Sonnenau, Centrum Konferencyjne Marienland i Dom Spotkania z Ojcem Kentenichem służą naszemu apostolskiemu zadaniu w Ruchu Szensztackim.
5. W centrum Kościoła: Nasza obecność w Rzymie
W cieniu Bazyliki Świętego Piotra
Od 1964 roku Siostry Maryi żyją w Rzymie. Obecnie rzymska placówka naszego Instytutu znajduje na Via Aurelia Antica, oddalonej o 20 minut pieszej drogi od Watykanu.
Siostry z tej międzynarodowej wspólnoty pracują w Watykanie, studiują na jednym z rzymskich uniwersytetów lub są zaangażowane w działalność Ruchu Szensztackiego we Włoszech. Sanktuarium nosi nazwę „Cor Ecclesiae“ (Serce Kościoła). Maryja jako Serce Kościoła, jako „siła miłości” u boku Chrystusa, jest wzorem dla naszego powołania w Kościele: jako instytut świecki chcemy „od wewnątrz” odnawiać świat w duchu Chrystusa.
6. Prowincja dynamiczna/ personalna
Główne powołanie – Szensztat
Najważniejszym zadaniem wspólnoty jest troska o duchowy rozwój wszystkich członków, bycie „duszą” Dzieła Szensztackiego. Siostry pracują w Ruchu Szensztackim na całym świecie. Już kilka lat po założeniu Instytutu ojciec Kentenich zaczyna gromadzić wokół siebie grupę sióstr, które przygotowuje do tego zadania. W 1967 roku z tej grupy powstaje „prowincja dynamiczna”. Nie jest ona ograniczona, jak inne prowincje, do jednego terytorium, ale obejmuje siostry, które w Niemczech i w innych krajach europejskich pracują niejako „zawodowo” w różnych przestrzeniach Ruchu Szensztackiego: z młodzieżą, z kobietami i rodzinami, w ruchu ludowym i pielgrzymkowym lub w różnych projektach. Lokalnym ośrodkiem tej prowincji jest centrum konferencyjne Marienland i sanktuarium Regnum Patris.
Oprócz prowincji dynamicznej/personalnej w miejscu powstania, na całym świecie istnieją tzw. „asystencje dynamiczne”, do których należą siostry pracujące w Ruchu z jednego lub kilku krajów.
„OJCZE, NIECH PRZYJDZIE TWOJE KRÓLESTWO“
„Istniejemy dla szensztackiego apostolstwa: Tam, gdzie działamy, powinno powstawać królestwo Boga, naszego Ojca niebieskiego. Jest to królestwo miłości, pokoju, wolności, czystości, prawdy i sprawiedliwości. Duchowość i pedagogika ojca Kentenicha są dla nas drogą, na której rozwijają się ludzie i wspólnoty, które kształtują się według wzorca Ewangelii“.
7. AUSTRALIA I FILIPINY
Siostry Maryi żyją i pracują w Australii od 1951 roku, a od 1987 roku również na Filipinach. Celem misji jest głoszenie duchowości szensztackiej na wielokulturowym kontynencie australijskim oraz na Filipinach, w środowiskach kościelnych i społecznych, oraz troska o to, by była ona realizowana w życiu. Siostry towarzyszą różnym wspólnotom szensztackim (młodzież, kobiety, rodziny), wspierają Apostolat Pielgrzymującej Matki Bożej oraz troszczą się o pielgrzymów w centrach szensztackich. Kilka z nich pracuje w środowisku kościelnym i akademickim.
ŚLADAMI CHRYSTUSA
„Podobnie jak Maryja i wraz z Nią chcemy podążać śladami Chrystusa i w ten sposób służyć Królestwu Boga Ojca“.
8. AZJA
INDIE
Instytucje edukacyjne
- Przedszkole w Bangalore – Schoenstatt St. Mary’s Kindergarten
- Liceum i college w Bangalore – Schoenstatt St. Mary’s High School and Pre University College (ok. 2400 uczniów w wieku od 6 do 18 lat)
- Szkoła powszechna w Bangalore – Schoenstatt St. Mary’s Public School (ok. 1000 uczniów w wieku od 3 do 16 lat)
- Przedszkole i szkoła podstawowa w Wayanad – St. Mary’s Kindergarten and Primary School (ok. 330 uczniów w wieku od 3 do 10 lat)
W 1975 roku pierwsze młode kobiety z Indii przybyły do nowicjatu w Szensztacie. W 1984 roku powróciły do Indii i przy wsparciu niemieckich Sióstr Maryi rozpoczęły budowę wspólnoty w swojej ojczyźnie.
Jednym z głównych obszarów działalności jest edukacja. Siostry są odpowiedzialne za prowadzenie kilku placówek edukacyjnych. Ponadto siostry pracują w domu dla kobiet z niepełnosprawnością intelektualną w Irinjalakuda i angażują się w różne obszary duszpasterstwa parafialnego. Współpraca w rozwoju Ruchu Szensztackiego w Indiach jest zadaniem na przyszłość. Pełne nadziei początki mają miejsce w Bangalore i Trivandrum (ruch pielgrzymkowy, Apostolat Pielgrzymującej Matki Bożej, grupy dziewcząt i kobiet).
COR UNUM IN PATRE
„Ponieważ Indie są bardzo zróżnicowane pod względem kultur, języków i religii, dostrzegamy błogosławione znaczenie wzajemnej akceptacji i szacunku. Jedność jest możliwa, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, Ojca Niebieskiego, a Maryja jest Matką wszystkich ludzi“.
9. EUROPA
SZWAJCARIA
Już w 1934 roku, osiem lat po założeniu, dwie Szwajcarki wstąpiły do wspólnoty w Szensztacie. W 1938 roku w Gams pojawiła się możliwość zakupienia domu i założenia pierwszej placówki. Dla ojca Kentenicha utworzenie tej filii w neutralnej Szwajcarii było ważne również ze względu na sytuację polityczną w Niemczech. Później centrum wspólnoty zostało przeniesione do Quarten.
Zakres zadań: Głównym zadaniem jest posługa w dwóch centrach szensztackich, będących miejscami spotkań, gdzie ludzie mogą się zregenerować w sposób naturalny i nadprzyrodzony. Kilka sióstr pracuje w Ruchu Szensztackim i w Apostolacie Pielgrzymującej Matki Bożej. Od 1985 roku prowincja szwajcarska wspiera rozwój naszej wspólnoty w Burundi, zapewniając personel, środki finansowe i inspiracje.
IMMACULATA
„Wznoszące się ku niebu, często pokryte śniegiem, szczyty Alp są symbolem wielkości człowieka, która urzeczywistnia się w Maryi, Niepokalanej. Ukazuje nam ona szczęśliwe człowieczeństwo, wolne i autentyczne“.
10. EUROPA
NIEMCY
Niemcy – kraj powstania naszej wspólnoty – jest krajem, w którym nadal mieszka większość Sióstr Maryi, a nasz Instytut przez ostatnie 100 lat mógł rozwijać swoją działalność niemal na całym jego obszarze.
Na przełomie lat 1945/46, dwadzieścia lat po założeniu, nasza wspólnota osiągnęła rozmiary, które wymagały decentralizacji na stosunkowo niezależne pod względem prawnym i gospodarczym prowincje. W wyniku wielu procesów zmian, od 2015 r. nasza wspólnota na terytorium Republiki Federalnej Niemiec jest podzielone na dwie prowincje. Diecezje położone bardziej na południu Niemiec oraz w Austrii podlegają centrum w Rottenburgu-Ergenzingen; pozostałe diecezje mają swoje centrum w Borken, znajdującym się na terenie diecezji Münster. W obu prowincjach głównym celem działalności jest opieka nad dużymi centrami szensztackimi.
11. EUROPA
NIEMCY
Obie niemieckie prowincje mają – oprócz wspólnej misji – dodatkowe, bardzo różne priorytety:
Południowe Niemcy wraz z Austrią, Rumunią, Węgrami i Wietnamem
Z siedziby prowincji w Ergenzingen podjęte zostały pełne nadziei nowe początki w Timişoarze/Rumunia, Budapeszcie/Węgry i w Tân Lâm (w pobliżu Sajgonu)/Wietnam. Także siostry, które pracują dla Szensztatu w Chorwacji, otrzymują wsparcie w tym centrum.
Północne, środkowe i wschodnie Niemcy wraz z placówką w Kaliningradzie/ Rosja
Nasza wspólnota jest organem prowadzącym dwie szkoły: „Schönstätter Marienschule” (gimnazjum i liceum dla dziewcząt) w Vallendar, istniejącą już od ponad 80 lat, oraz „Schönstätter Marienschule” (gimnazjum) w Borken.
Do tej prowincji należy Centrum Szensztackie w Koblencji-Metternich. To tutaj siostra M. Emilia Engel (1893–1955) pełniła funkcję pierwszej przełożonej prowincji środkowoniemieckiej i tutaj znajduje się jej grób. Dała ona świątobliwe świadectwo żywej wiary w Opatrzność Bożą, zwłaszcza w okresie swojej ciężkiej choroby. Proces beatyfikacyjny został rozpoczęty w 1997 roku.
Już w 1933 roku ojciec Kentenich wysłał siostry do diaspory we wschodnich Niemczech. Pomimo represji ze strony reżimu w NRD (1949–1989) wspólnota we wschodnich Niemczech (z siedzibą we Friedrichroda w Turyngii) rozrosła się do prawie 200 sióstr. Krótko po przemianach politycznych siostry z Friedrichroda utworzyły placówkę w Kaliningradzie w Rosji.
Maryja dzisiaj:
Obie prowincje realizują tę misję w różny sposób: Maryja w swojej wielkości, jako Królowa, przypomina o królewskiej godności każdego człowieka. Maryja w swojej płodności, jako „ogród Boży” ma poprzez nas kształtować świat.
12. EUROPA
HISZPANIA
Od 1961 roku Siostry Maryi pełnią posługę w Madrycie i w Barcelonie. Oprócz zaangażowania w Ruch Szensztacki w Hiszpanii, siostry pracują w „Colegio Nuestra Señora de Schoenstatt” w Pozuelo – w szkole prowadzonej przez naszą wspólnotę, która obejmuje wszystkie poziomy edukacji od przedszkola do matury.
ŻYCIE W DUCHU ŚWIĘTYM!
„Adoracja eucharystyczna, miłość do Maryi i duch misyjny to trzy cechy charakteryzujące wiarę narodu hiszpańskiego, które mają związek z Wieczernikiem Pięćdziesiątnicy pierwotnego Kościoła. Naszym zadaniem jest umacnianie tego ducha“.
PORTUGALIA
Na prośbę Ruchu Szensztackiego, istniejącego w Portugalii od 1960 roku, w 1975 roku do kraju przybyły Szensztackie Siostry Maryi. Do dziś pracują one w Portugalii przede wszystkim z młodzieżą szensztacką, z kobietami i rodzinami. W obu centrach szensztackich służą gościom i pielgrzymom. Do ośrodka w Gafanha de Nazaré należy również przedszkole.
UMIŁOWANE PRZEZ BOGA
„My, Portugalczycy, jesteśmy przekonani, że nasz kraj jest szczególnie kochany przez Boga, ponieważ jest to kraj Najświętszej Maryi Panny, Niepokalanej, i Matka Boża chciała się tu objawić (w Fatimie). Jako Siostry Maryi angażujemy się w to posłannictwo, aby każdy człowiek mógł czuć się kochany przez Boga”.
FRANCJA
Przy „Sanktuarium Jedności”, sanktuarium szensztackim w Cambrai – w miejscu, w którym w czasie I wojny światowej zginął Józef Engling (1898-1918) – nasza wspólnota utworzyła dom dla gości i pielgrzymów. Pracują tutaj dwie siostry, towarzyszą grupom pielgrzymów i umożliwiają duchowe spotkanie z Józefem Englingiem, młodym współpracownikiem ojca Kentenicha w dziele zakładania Szensztatu, którego proces beatyfikacyjny jest w toku.
13. EUROPA
CZECHY
Podczas II wojny światowej oraz w 1946 roku do naszej wspólnoty w Szwajcarii przybyły pierwsze czeskie siostry. Po komunistycznym zamachu stanu, w 1948 roku, siostry wróciły do ojczyzny, aby być ze swoim narodem. Z powodu prześladowań Kościoła w 1951 roku zdecydowały się przejść do podziemia. Podobnie jak wielu zakonników, księży i aktywnych osób świeckich, siedem Sióstr Maryi zostało uwięzionych na kilka lat.
Od przełomu politycznego w 1989 roku istnieją placówki w Pradze i w Rokole. W 1997 roku zostało poświęcone Sanktuarium Betlejem w Rokole. Troska o Centrum Szensztackie w Rokole jest głównym zadaniem naszej wspólnoty w Czechach.
„Jeśli nie staniecie się jak dzieci …“ (Mt 18,3)
„Jesteśmy wdzięczne naszym siostrom, które przez długi czas prześladowań pozostały wierne swojemu powołaniu. Źródłem ich siły była dziecięca miłość do Boga i do Matki Bożej. W naszym sanktuarium modlimy się, aby również współczesny człowiek otrzymał łaskę bycia dzieckiem przed Bogiem, tak jak nakazał nam Jezus“.
SZKOCJA
W Szkocji w latach 80. XX wieku, u podnóża wzgórz Campsie Hills w pobliżu Glasgow, powstało sanktuarium z centrum rekolekcyjnym i konferencyjnym.
14. EUROPA
Polska, Rosja i Białoruś
W 1946 roku przybyły do Polski dwie pierwsze siostry. Przyjechały pociągiem, razem z Polakami, którzy ocaleli z obozów koncentracyjnych i wracali do ojczyzny. Siostry starały się budować wspólnotę i Szensztat pomimo wielu trudności ze strony systemu komunistycznego. Jednym z przejawów represji było na przykład zniszczenie w 1967 r., na polecenie władz państwowych, pierwszego, jeszcze niedokończonego sanktuarium szensztackiego w Polsce. Ofiary, zaufanie, wierność i odwaga pierwszego pokolenia stały się podatnym gruntem dla rozwoju Szensztatu w Polsce.
Siostry pracują apostolsko, służąc różnym wspólnotom Ruchu Szensztackiego oraz w centrach szensztackich. Ponadto pracują w różnych obszarach – w kuriach diecezjalnych, w duszpasterstwie i w Caritas.
W 1990 roku siostry z Polski zostały wysłane na Białoruś (Grodno), a w 1991 roku do Rosji (Moskwa i Petersburg).
WIERNOŚĆ
„Naszą misją jest przyczynianie się do zachowania tysiącletniego dziedzictwa wiary i wartości chrześcijańskich naszego kraju, aby dać całemu światu prawdziwe świadectwo wierności wierze“.
15. USA
wraz z Meksykiem, Portoryko i Republiką Dominikańską
W 1949 roku sześć Sióstr Maryi przybyło do Teksasu, a osiem do Wisconsin. W 1954 roku do wspólnoty przyjęto pierwsze kobiety pochodzące z tych stanów. Milwaukee w stanie Wisconsin jest ważnym miejscem w historii Szensztatu ze względu na pobyt ojca Kentenicha w tym miejscu w latach wygnania – 1952-1965.
Obszary działalności: Głównym obszarem działalności jest zaangażowanie przy centrach szensztackich oraz praca na rzecz różnych wspólnot Ruchu Szensztackiego. Szczególną troską otaczane są miejsca, w których ojciec Kentenich mieszkał podczas wygnania, oraz pielgrzymi, którzy przybywają tu z całego świata, aby poznać jego życie i działalność.
„TAK, OJCZE“
„Właśnie w trudnym okresie swojego wygnania ojciec Kentenich dał nam wiarygodny przykład poddania się woli Bożej. Pokazał nam drogę urzeczywistniania Królestwa Ojca: żyć w wierności, radości i zaufaniu, jak dziecko przed Bogiem“.
AMERYKA ŚRODKOWA: Staraniem sióstr z USA na początku lat 70. XX wieku powstały placówki naszego Instytutu w Ameryce Środkowej. Siostry opiekują się tam centrami szensztackimi i często licznymi grupami pielgrzymów. W Republice Dominikańskiej prowadzą ośrodek żywieniowy dla około 150 dzieci.
16. AMERYKA POŁUDNIOWA
CHILE
W dniu 26 kwietnia 1936 r. pierwsza grupa, złożona z sześciu Sióstr Maryi, przybyła z Niemiec do portu w Valparaiso. Następnie udały się do Temuco, miasta na południu kraju, gdzie się osiedliły. Podczas pierwszej wizyty o. Kentenicha w Chile w 1947 r. nasza wspólnota w Chile została ukonstytuowana jako prowincja. Wyraźnym życzeniem Założyciela było, aby centrum prowincji chilijskiej znajdowało się w stolicy kraju, Santiago. Od 1948 roku kompleks składający się z sanktuarium, domu prowincjalnego i centrum szensztackiego znajduje się w Bellavista, dzielnicy Santiago.
COENACULUM DZISIAJ
„Jako prowincja chilijska postrzegamy nasze posłannictwo w tym, by naszym życiem przyczyniać się do tego, aby każde sanktuarium szensztackie stało się dla współczesnego Kościoła miejscem, w którym można doświadczyć Coenaculum, Wieczernika Zesłania Ducha Świętego“.
Oprócz pracy dla Ruchu Szensztackiego, ważnym obszarem działalności sióstr są szkoły w Santiago (Colegio Mariano de Schoenstatt) i Temuco (Colegio Madre Admirable de Schoenstatt). W trudnych pod względem warunków społecznych dzielnicach Santiago siostry angażują się w dwa projekty społeczne – „Hogar de María” i „Casa de María” – mające na celu wsparcie przede wszystkim dzieci, kobiet i rodzin.
EKWADOR
Siostry Maryi mieszkają i działają przy trzech sanktuariach. W Guayaquil prowadzą również dom rekolekcyjny przy sanktuarium. Siostry pracują przede wszystkim dla Ruchu Szensztackiego, pełnią posługę duszpasterską w dwóch szkołach szensztackich w Ekwadorze oraz w parafiach.
17. AMERYKA POŁUDNIOWA
BRAZYLIA
Placówki
Od roku 1975 w Brazylii istnieją dwie niezależne prowincje, jedna z centrum prowincji w Santa Maria/RS a druga – w Atibaia/SP
W dniu 10 czerwca 1935 r. 12 Sióstr Maryi z Niemiec przybyło do Brazylii, do miejscowości Jacarezinho/PR „w samym środku dżungli”, czyli do regionu, który w tamtym czasie był jeszcze słabo zaludniony. W swoim bagażu przywiozły trzy symbole: krzyż, kamień budowlany i skrzypce, symbolizujące – wiarę, wychowanie i kulturę. Oprócz pracy w seminarium duchownym i duszpasterstwie, pierwsze siostry w Londrina/PR przejęły odpowiedzialność za szpital, rozpoczęły nauczanie dzieci i pracowały w duszpasterstwie parafialnym. Już w 1938 roku udało się zbudować szkołę „Colégio Mãe de Deus”. Była to pierwsza szkoła w mieście Londrina i pierwsza szkoła naszej wspólnoty sióstr, która istnieje do dziś.
Obecnie ponad 50 sióstr pracuje dla różnych wspólnot Ruchu Szensztackiego oraz dla Apostolatu Pielgrzymującej Matki Bożej, a inne zajmują się przyjmowaniem licznych pielgrzymów przybywających do sanktuariów szensztackich. Wspólnota prowadzi również szkołę, kilka przedszkoli, od 1945 roku – szkołę muzyczną, centrum dla dzieci „Słoneczny zakątek” (CEFASOL), które wspiera dzieci i rodziny, oraz warsztat artystyczny.
- Z Santa Maria/RS, miejsca powstania nurtu pielgrzymujących sanktuariów, siostry opiekują się Apostolatem Pielgrzymującej Matki Bożej w 80 diecezjach (12 stanach) Brazylii.
- W Garanhuns/PE sanktuarium stało się miejscem pielgrzymek, które przyciąga rzesze wiernych ze wszystkich regionów kraju.
- W każdą niedzielę do sanktuarium w Atibaia/SP przyjeżdża od 60 do 100 autokarów z pielgrzymami, czyli kilka tysięcy osób.
TABOR DZISIAJ
„Tabor – miejsce przemienienia Pańskiego (por. Łk 9,30 n.). Każde sanktuarium jest „współczesnym Taborem”.
Tabor – tym właśnie chcemy być jako Rodzina Sióstr: radosną i gościnną wspólnotą, która wyróżnia się miłością do Chrystusa, umiłowanego Syna Ojca, i która przede wszystkim dzięki Pielgrzymującej Matce Bożej jest siłą ewangelizacyjną w Kościele“.
18. AMERYKA POŁUDNIOWA
ARGENTYNA
W 1935 roku pierwsza grupa sióstr (cztery siostry) przybyła z Niemiec do Villa Ballester (prowincja Buenos Aires). Od 1947 roku nasza wspólnota w Argentynie jest samodzielną prowincją.
Oprócz pracy w Ruchu Szensztackim i troski o centra szensztackie, siostry prowadzą dwie szkoły – w Oberá, do której uczęszcza około 850 uczniów, oraz w Buenos Aires, do której uczęszcza ponad 1000 uczniów – a także szpital (Sanatorio Mater Dei) w Buenos Aires. Własny projekt społeczny prowincji, który wspiera i promuje dzieci i rodziny w ubogich dzielnicach na obrzeżach Buenos Aires, nosi nazwę „La Nazarena”. Siostry pomagają również w parafiach w ubogich dzielnicach, a jedna z sióstr pomaga w „Hogar de Cristo” (ośrodku rehabilitacji osób uzależnionych od narkotyków). Jedna z sióstr jest lekarzem i pracuje jako kierowniczka ośrodka zdrowia w ubogiej dzielnicy Buenos Aires.
URUGWAJ
W kraju sąsiadującym z Argentyną, w Urugwaju, Siostry Maryi pracują od 1937 roku. W 1943 roku jako pierwsze wpadły na pomysł, aby „odtworzyć” sanktuarium szensztackie w Urugwaju. Tutaj powstało pierwsze z ponad 200 sanktuariów filialnych na świecie. Wokół tego sanktuarium w Nueva Helvecia do dziś tętni życie. Siostry opiekują się przede wszystkim pielgrzymami, wspierają Ruch Szensztacki i pracują w szkole.
PARAGWAJ
Pięć sióstr, które od 1981 roku mieszkają przy sanktuarium w stolicy kraju – Asunción, pracuje wyłącznie dla szybko rozwijającego się i bardzo aktywnego Ruchu Szensztackiego w tym kraju.
NAZARET: NA RZECZ KULTURY MAJĄCEJ OBLICZE RODZINY
„Postawcie sobie za cel idealne życie rodzinne, takie jak to, które prowadzono w Nazarecie. Każdy, kto was spotyka, musi spotkać Nazaret” – tę misję powierzył nam ojciec Josef Kentenich w 1947 roku, podczas jednej ze swoich wizyt w Argentynie“.
19. AFRYKA
REPUBLIKA POŁUDNIOWEJ AFRYKI wraz z Kenią
Republika Południowej Afryki jest pierwszym krajem, do którego już siedem lat po założeniu wspólnoty, w styczniu 1934 r., przybyły Siostry Maryi z Niemiec, jako misjonarki. Siostry stanęły przed wielkimi wyzwaniami. Z jednej strony ze względu na nieznany klimat i duże odległości. Z drugiej strony z powodu odrzucenia, jakiego doświadczały na obszarach zamieszkałych głównie przez ludność niekatolicką. Niemniej jednak przez lata udało im się osiągnąć wiele owocnych rezultatów w wielu projektach społecznych, w szkołach, na uniwersytetach i w centrach szensztackich.
Obecnie głównym przedmiotem działalności sióstr jest praca dla Ruchu Szensztackiego oraz w domach konferencyjnych i rekolekcyjnych. Siostry prowadzą również przedszkole, akademik dla 50 studentek oraz programy żywieniowe mające na celu walkę z ubóstwem.
Inicjatywy misyjne: W latach sześćdziesiątych XX wieku siostry zostały wysłane z Republiki Południowej Afryki do Burundi, Szkocji i Anglii. Obecnie obiecującym przyszłościowo projektem jest Kenia, gdzie w 2024 roku udało się założyć pierwszą placówkę w pobliżu stolicy kraju – Nairobi. Nasze siostry służą na miejscu Ruchowi Szensztackiemu w Kenii.
SOLIDARNOŚĆ W PRZYMIERZU MIŁOŚCI
„Sanktuarium w Kapsztadzie (jako ‘sanktuarium narodowe’) ma posłannictwo ‘Solidarność w przymierzu miłości’, sformułowane w czasach apartheidu. Jest to również motywacja dla naszego działania: opowiadamy się za kulturą przymierza miłości, kulturą szacunku, spotkania i dialogu ze wszystkimi ludźmi, bez względu na kolor skóry, religię czy klasę społeczną“.
20. AFRYKA
BURUNDI
Burundi należy do najbiedniejszych krajów Afryki i w ostatnim czasie cierpiało z powodu krwawych wojen domowych. W 1962 roku, na zaproszenie biskupa, pierwsze trzy siostry przybyły do Burundi z Republiki Południowej Afryki. Osiedliły się w Mutumba i wkrótce założyły tam ośrodek zdrowia, szkołę gospodarstwa domowego, która później została przekształcona w wyższą szkołę handlową, założyły plantacje kawy, owoców i warzyw oraz uczyły dzieci.
Siostry pracują obecnie głównie w opiece nad chorymi, ubogimi, niedożywionymi oraz dla rozwijającego się Ruchu Szensztackiego. Kilka liczb: obecnie do Ruchu należy około 415 grup dziecięcych, 800 grup młodzieżowych, ponad 500 grup kobiet i matek, 150 grup rodzin, prawie 30 grup studentek i pracownic wyższych uczelni. Rozesłanych zostało ponad 10 000 sanktuariów pielgrzymkowych, a co tydzień rzesze ludzi pielgrzymują do sanktuarium. Ruch ma do dyspozycji dwa centra szkoleniowe prowadzone przez naszą wspólnotę. Centrum zdrowia ze szpitalem, przychodnią i oddziałem położniczym jest dla mieszkańców regionu pierwszym i często jedynym miejscem, gdzie mogą uzyskać pomoc medyczną i poradę. Ponadto siostry prowadzą warsztat krawiecki dla młodzieży i dla matek.
BEZGRANICZNE ZAUFANIE
„Bezgraniczne zaufanie Bogu i Matce Bożej przeprowadziło nas przez wszystkie początkowe trudności i przez wszystkie okresy niepewności, ubóstwa i niedostatku. Trzymamy się słów ojca Kentenicha: kto ma ufność, ma wszystko!“
∨
∨
∨
⟟ Dom Generalny
OGIEŃ POCZĄTKU
Na początku 20. wieku
1. Kobiety tworzą historię
„Kiedyś opinia publiczna uważała, że historię tworzyli wyłącznie mężczyźni. To nieprawda. Kobiety również tworzyły historię i dziś bardziej niż kiedykolwiek powinny mieć silny wpływ na losy świata“ (J. Kentenich).
1 – Lise Meitner (1878 – 1968), fizyczka jądrowa.
2 – Amelie Melli Beese (1886 – 1925), pierwsza niemiecka pilotka (1911). „Latanie. Chciałam nauczyć się latać. Ale to było zarazem jedyne, co wiedziałem, że chcę robić”.
3 – Gerti Cori (1896 – 1957), biochemiczka. W 1947 roku wraz z mężem otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny za badania nad metabolizmem cukrów w organizmie człowieka.
4 – Maria Curie (1867 – 1934), była pierwszą kobietą, która otrzymała Nagrodę Nobla – i to dwukrotnie, w dziedzinie fizyki i chemii. Jej praca zrewolucjonizowała nasze rozumienie radioaktywności.
5 – Coco Chanel (1883 – 1971), francuska projektantka i przedsiębiorczyni. W 1910 roku, mając 27 lat, otworzyła swój pierwszy butik. „Styl Chanel” pomógł niezależnej i mającej takie same prawa [jak mężczyzna] kobiecie wyrazić swój styl w modzie.
6 – Eileen Gray (1878 – 1976), irlandzka architekt, zaliczana do najpopularniejszych projektantek i designerek swoich czasów.
7 – Emmy Noether (1882 – 1935), matematyczka; Albert Einstein nazwał ją „najwybitniejszym kreatywnym geniuszem matematycznym od czasu wprowadzenia szkolnictwa wyższego dla kobiet”.
8 – Maria Montessori (1870 – 1952), włoska lekarka i pedagog, wprowadzająca nowatorskie metody, twórczyni pedagogicznej metody Montessori.
9 – Selma Lagerlöf (1858 – 1940), szwedzka pisarka i pierwsza kobieta, która otrzymała literacką Nagrodę Nobla (1909).
10 – Edyta Stein (1891 – 1942), filozofka, karmelitanka, święta.
11 – Agnes Neuhaus (1854 – 1944), polityk i założycielka „Stowarzyszenia Dobrego Pasterza”, obecnie: „Katolicka Służba Społeczna Kobiet”. (Zdjęcie: Posłanki Niemieckiej Partii Centrum w Zgromadzeniu Narodowym w Weimarze, 1919–1920. Z przodu, trzecia od lewej: Agnes Neuhaus)
12 – Martha Elisabeth Selbert (1896 – 1986), działaczka polityczna i prawniczka; jako posłanka SPD w Radzie Parlamentarnej w latach 1948–1949 była jedną z czterech „matek Ustawy Zasadniczej“.
13 – Nelly Sachs (1891 – 1970), pisarka, poetka, laureatka Nagrody Nobla; dzięki intensywnej twórczości literackiej poświęconej losom narodu żydowskiego Nelly Sachs zaliczana jest do grona najważniejszych autorów zajmujących się tematyką Holokaustu.
14 – Gertrud von le Fort (1876 – 1971), pisarka, wybitna przedstawicielka ruchu Renouveau catholique w Niemczech.
15 – Eleanor Roosevelt (1884 – 1962), amerykańska działaczka na rzecz praw człowieka i dyplomatka, bratanica 26. i żona 32. prezydenta Stanów Zjednoczonych. U boku prezydenta Franklina D. Roosevelta „pierwsza dama” (1933–1944) stała się znaczącą postacią ruchu na rzecz emancypacji kobiet w USA. W latach 1947–1951 kierowała Komisją Praw Człowieka ONZ.
2. Okoliczności powstania Szensztackich Siostr Maryi
Powstanie Szensztackich Sióstr Maryi zbiegło się w czasie z okresem przełomowych zmian społecznych w ruchach kobiecych. Wojna ukształtowała nowy wzór kobiety – bardziej niezależnej i pewnej siebie. Kobiety masowo wkraczają na rynek pracy i na uniwersytety, pragnąc aktywniej angażować się w życie publiczne.
Ruch zapoczątkowany w Szensztacie w 1914 roku przez ojca Józefa Kentenicha i grupę młodych mężczyzn rozszerzył się w 1919 roku na Związek Apostolski, w skład którego weszli licealiści, studenci i młodzi absolwenci uniwersytetów, którzy dołączyli do Ruchu w czasie wojny.
Wkrótce potem zgłasza się kilka młodych kobiet, które w latach wojny dowiedziały się o Szensztacie służąc w szpitalach polowych czy poprzez inne kontakty. One również chcą zaangażować się w tym Ruchu odnowy. Ich prośba spotyka się z niemałym oporem.
Jednak ojciec Kentenich dostrzega w tej kwestii wyzwanie czasu. Już jako student intensywnie zajmował się sprawami współczesnych ruchów kobiecych, ich głównymi nurtami, rozwojem i strukturą organizacyjną. W jednym z opracowań z pierwszych lat kapłaństwa pisze:
„Naszym zadaniem jest określenie pozycji kobiet w przyszłości, zgodnie ze zmienionymi warunkami społecznymi“.
Podkreśla on rozwój kobiecej osobowości i opowiada się za dopuszczeniem kobiet do studiów wyższych. Jest przekonany, że kwestia kobiet będzie jednym z głównych tematów XX wieku. Szensztat nie powinien rozwijać się bez kobiet.
W kwietniu 1925 roku powstaje Szensztacki Związek Kobiet. Kobiety pozostają w swoim środowisku życia i w swoim zawodzie, i działają tam w duchu Szensztatu.
Ojciec Kentenich dąży do utworzenia „samodzielnego i niezależnego ruchu kobiet”, w którym kobiety „same przejmują stery”. W tym celu potrzebna jest grupa współpracowniczek dla których będzie to ich zasadnicze zadanie.
Tak dochodzi do powstania Szensztackich Sióstr Maryi
1 października 1926 roku ojciec Kentenich wraz z 18 kobietami dokonał oficjalnego założenia wspólnoty. Anna Pries – jako przełożona generalna – oraz Emilia Engel przejęły kierownictwo.
„Każdy, kto zna ducha Szensztatu, uważa za oczywiste, że nasze kobiety muszą odgrywać istotną rolę w odnowie świata i w posłannictwie Szensztatu“ (J. Kentenich).
2. Kurs MTA – Pionierki
Już rok po założeniu wspólnoty, w pierwszym kursie nowicjatu, z inicjatywy nowicjuszek powstaje coś nowego, co później stanie się charakterystyczne dla wszystkich najważniejszych wspólnot Szensztatu: tak zwane „wolne wspólnoty” lub „kursy”, które już od nowicjatu rozwijają swoją własną misję i własne akcenty, a następnie wnoszą je do wspólnoty: Każdy kurs nowicjatu swobodnie wybiera swój ideał – taki aspekt osobowości Maryi, który najbardziej inspiruje tę grupę do kształtowania własnej osobowości i stanowi odpowiedź na aktualne problemy czasów.
W pierwszych latach istnienia Instytutu jedna z grup kursowych ma szczególną historię powstania: Co jakiś czas kilka kobiet ze Związku Kobiet przechodzi do Sióstr Maryi. Wnoszą ze sobą bogate doświadczenie, a niektóre z nich zajmowały już stanowiska kierownicze w ruchu kobiet.
Ojciec Kentenich proponuje tym siostrom utworzenie własnej wspólnoty kursowej. Dzieje się to w 1930 roku. Jako ideał wybierają tytuł słynącego łaskami obrazu, czczonego w Szensztacie: „Mater ter admirabilis”, Trzykroć Przedziwna Matka. Jako pokolenie założycielskie chcą być matkami młodej wspólnoty, chcą oddać się jak ziarno pszenicy (por. J 12,25) dla przyszłości wspólnoty.
Ponieważ poszczególne osoby dołączają do wspólnoty w różnym czasie, ich droga rozwoju jest bardzo indywidualna.
Ojciec Kentenich mówi o „galerii oryginalnych osobowości”, w której „współistnieją osobowości o bardzo przeciwstawnych charakterach”. Uważa to za wielką zaletę, ponieważ nowa wspólnota musi „kłaść szczególny nacisk na kształtowanie oryginalnych, indywidualnych” oraz „niezależnych osobowości”. W przeciwnym razie nie powstanie nic nowego.
Od samego początku Założyciel stara się odkrywać charyzmaty poszczególnych osób. Jest przekonany, że Bóg przysyła właśnie te osoby. Każda z nich ma specyficzną misję dla rozwoju całości. W 1934 roku mówi o kursie MTA:
„Jednym z najważniejszych wniosków jest to, że Bóg sprawił, iż nasza Rodzina jest zależna od wielu założycielek“.
FOTO curso MTA
ZDJĘCIE kursu MTA
Od lewej – Z przodu: s. Maria Distelkamp – s. M. Luitgardis Brucker – s. M. Josefine Hoischen – s. M. Käthe Seifen – s. M. Josefa Klein – s. M. Annette Nailis;
W środku: s. M. Virginia Perne – s. M. Philomena Haberkorn – s. Toni-Maria Oesterle – s. M. Emilia Engel – s. M. Agnes Waldmann – s. M. Margarete Schuhard – s. M. Johanna Schönberger – s. M. Magdalena Christmann – s. Anna Pries – s. M. Immaculata Oesterle;
Z tyłu: s. Mirjam Bleyle – s. M. Dorothea Morick – s. M. Perpetua Ständer – s. M. Agneta Braun – s. M. Gertraud Breuers – s. Marianna Czerwińska – s. M. Franziska Doblinger – s. M. Rosa Loritz
3. Ojciec Józef Kentenich
16 listopada 1885 – 15 września 1968
Założyciel
Ojciec
Dyrektor Generalny naszej Rodziny
„Musicie sobie wyobrazić – być może jeszcze tego nie zrobiłyście – jak wielkim ryzykiem było założenie Wspólnoty Sióstr. Sam byłem wtedy jeszcze bardzo młody, ale doskonale zdawałem sobie sprawę z tej odpowiedzialności. Kiedy myślę o siostrach należących do Związku, tam jeszcze było to możliwe, nie przejmowałam wówczas żadnej odpowiedzialności ekonomicznej. Ale co to znaczy wyciągać z bezpiecznego źródła utrzymania te osoby, które chciały odejść ze swojego zawodu i uczynić Szensztat zadaniem życia, właściwym powołaniem! Na początku były to same nauczycielki. Możecie sobie wyobrazić, jak bardzo odczuwałem ten problem. (…) Być może nawet nie przypuszczacie, że te sprawy wiązały się z niezliczoną ilością ryzyka“ (11.12.1965).
3-1 Wydarzenia z naszej historii
Nasza wspólnota rozwijała się w głębokiej duchowej więzi z ojcem Kentenichem. W 1935 roku, podczas uroczystości z okazji srebrnego jubileuszu kapłaństwa, powiedział on do pierwszego pokolenia Szensztatu, a także do pierwszych pokoleń naszej Rodziny:
„Kiedy myślę o pierwszym pokoleniu naszych księży szensztackich lub o naszych siostrach, wiem, że w większości przypadków pierwsze spotkanie miało miejsce podczas rekolekcji lub osobistej rozmowy. I sądzę, że mógłbym to potwierdzić w odniesieniu do każdej osoby: właśnie tam łaska zaczęła działać, nawiązano wzajemny kontakt i od tego momentu wzajemne relacje stały się niezwykle owocne. Tak, moja droga Rodzino Szensztacka, tak właśnie jest, ten pierwszy kontakt stał się później niezwykle głęboki i żywy. Całe to wielkie Dzieło, przed którym teraz stoimy z podziwem, wyrosło z tej zgodnej, wewnętrznej, osobistej i wspólnotowej pracy“ (11.8.1935).
Odzwierciedla to kilka najważniejszych momentów z naszej historii.
3-2 Patena prymicyjna ojca Kentenicha, 24 września 1910
Dziękujemy za posługę kapłańską, jaką nasz Założyciel pełnił w naszej wspólnocie aż do swojej śmierci w dniu 15 września 1968 roku.
3-3 Konferencje , które ojciec Kentenich głosił w naszej wspólnocie w 1966 roku
Do tego dochodzą liczne przemówienia i rozmowy, które prowadził z poszczególnymi kursami czy przedstawicielkami kursów.
Dziękujemy za bogate duchowe inspiracje zawarte w konferencjach i przemówieniach, które ofiarował nam ojciec Kentenich. Były one owocem wzajemnych relacji. Ojciec Kentenich nawiązywał do życia, które dostrzegał w poszczególnych osobach, w kursach lub w całej Rodzinie, i rozwijał je dalej poprzez swoje konferencje.
Zapraszamy do zapoznania się z fragmentem wykładu.
4. Galeria oryginalnych osobowości
4. Siostra M. Annette Nailis
11.12.1898 (Aachen) – 19.10.1984 (Schönstatt)
„Charyzmat wychowania“ (J. Kentenich)
Po ukończeniu studiów w dziedzinie Caritas oraz po zdaniu egzaminu nauczycielskiego uprawniającego do nauczania w szkołach średnich wstąpiła do Instytutu w dniu 12 października 1929 roku. Już po trzech tygodniach otrzymała suknię Sióstr Maryi. Zaraz po zakończeniu nowicjatu s. M. Annette, za namową ojca Kentenicha, rozpoczęła studia doktoranckie z filozofii.
Siostra M. Annette odegrała szczególnie ważną rolę w dziedzinie wychowania we wspólnocie. Zrozumiała do głębi nowatorską pedagogikę Szensztatu i współtworzyła ją. Ojciec Kentenich wystawił jej następujące świadectwo: Posiada ona „charyzmat wychowawczy… Nie znam prawie nikogo w Rodzinie, kto tak dobrze rozumiałby mnie w kwestiach wychowawczych”. Jako osoba o silnym poczuciu wolności ma szczególne wyczucie pedagogiki wolności, realizowanej przez ojca Kentenicha i będącej fundamentem wszystkiego. Siostra M. Annette towarzyszyła 21 kursom sióstr jako mistrzyni nowicjatu. Kiedy w wieku 69 lat miała ponownie objąć urząd mistrzyni nowicjatu i wyraziła obawy związane ze swoim wiekiem, ojciec Kentenich powiedział do niej: „Ma Siostra młode serce. To jest najważniejsze”.
Jako osoba o silnym poczuciu wolności ma szczególne wyczucie pedagogiki wolności, realizowanej przez ojca Kentenicha i będącej fundamentem wszystkiego. W jej nekrologu można było później przeczytać: „Z szacunkiem i uznaniem podchodziła do wolności każdej osoby, którą ceniła również ze względu na nią samą. Potrafiła prowadzić ludzi ku wyższym celom w duchu wewnętrznej wolności i wielkoduszności, bez nadmiernego odwoływania się do przepisów prawnych”.
Siostra M. Annette łączy w sobie intelektualną głębię z charakterystyczną dla Nadrenii swobodą i radością. Duchowość Szensztatu, której centralną wartością jest dziecięctwo Boże oraz wyzwalający obraz Boga jako miłosiernego i kochającego Ojca, doskonale odpowiada jej postawie duchowej. Jej głębokie zaufanie wobec Boga jako dobrego Ojca sprawia, że nawet w sytuacjach ekstremalnych wykazuje niezwykłą wytrwałość. Widać to szczególnie w latach wygnania Założyciela, kiedy to on sam, a wraz z nim cała wspólnota, byli narażeni na liczne oszczerstwa. Siostra M. Annette, jako przełożona centralnej prowincji w Szesztacie, znalazła się szczególnie „na linii ognia”. Należała do niewielkiego grona sióstr, które w Rzymie dotarły aż do najwyższych instancji kościelnych, aby doprowadzić do wyjaśnienia sprawy.
Ruch Szensztacki zawdzięcza siostrze M. Annette podstawowe publikacje, a przede wszystkim podręcznik „Świętość w życiu codziennym”. Powstanie tej książki to fascynująca historia…
4-1 O powstaniu książki „Świętość w życiu codziennym“
Siostra M. Annette Nailis była młodą mistrzynią nowicjatu. Ojciec Kentenich prowadził czterotygodniowe rekolekcje dla sióstr na zakończenie nowicjatu. Jego konferencje miały charakter dialogu i wymiany poglądów z uczestniczkami rekolekcji. Pewnego dnia powiedział do siostry M. Annette: „Wkroczyliśmy w zupełnie nowy świat”. Na określenie tej nowości nowicjuszki znalazły słowa: „Świętość w życiu codziennym”. Siostra M. Annette poprosiła, aby mogła uczestniczyć w tych dyskusjach. Ojciec Kentenich odmówił, twierdząc, że nowicjuszki powinny swobodnie dyskutować. Wtedy siostra M. Annette wyjaśniła mu: „Jeśli pozwoli mi Ojciec uczestniczyć w konferencjach, z wdzięczności napiszę małą książeczkę o świętości w życiu codziennym”. Odpowiedź ojca Kentenicha brzmiała: „W takim razie proszę zacząć!” Jednak nie pozwolił jej uczestniczyć w dyskusjach nowicjuszek.
W późniejszym czasie ojciec Kentenich wielokrotnie powtarzał jej: „Proszę zacząć!” – W międzyczasie poprowadził on również dla sióstr po nowicjacie rekolekcje na temat świętości w życiu codziennym i zadbał o to, by siostra M. Annette otrzymała notatki z nich.
Książka powstawała na przestrzeni kilku lat, ze względu na liczne zadania siostry M. Annette. To, co jest szczególne w powstawaniu tej książki, to fakt, że ojciec Kentenich tak gruntownie przepracował rękopis, iż można to dzieło uznać za jego książkę. Siostra M. Annette opowiada: „Poprawiał go bardzo szybko. Robił to wieczorami i w nocy”. W pierwszej i drugiej części wprowadził większe uzupełnienia. Trzecia część „jest całkowicie jego dziełem. Dlatego mogę szczerze powiedzieć, że to nie jest moja książka, to jest nasza książka. Taka jest cała prawda. Jest w niej więcej z niego niż ze mnie”.
„Świętość w życiu codziennym” stała się podstawowym podręcznikiem duchowości szensztackiej.
Pewna anegdota na ten temat: Kiedy książka była już gotowa, ojciec Kentenich wysłał jeden egzemplarz do Trewiru, a dwa egzemplarze do sekretarza stanu w Rzymie – jeden dla niego, a drugi dla Ojca Świętego. Kiedy nadeszły odpowiedzi, urzędy te zawsze zwracały się do „ojca Nailisa”. Nazwisko autorki – A. Nailis – zostało przez urzędy kościelne w naturalny sposób tak zinterpretowane. Siostra M. Annette pokazała list ojcu Kentenichowi i powiedziała: „Ojciec Święty przesyła czcigodnemu autorowi swoje błogosławieństwo. Ile procent tego błogosławieństwa jest dla mnie?”. Ojciec Kentenich roześmiał się i powiedział: „Pół na pół”!“
5. Siostra Mirjam Bleyle
12.1.1898 (Friedrichshafen) – 25.2.1981 (Schönstatt)
Głębokie spojrzenie i naukowa analiza
Jako młoda nauczycielka poznała Szensztat w 1923 roku. Wkrótce dołączyła do Związku Kobiet i zastąpiła Gertrudę von Bullion na stanowisku odpowiedzialnej za Związek w Bawarii.
O swoim pierwszym spotkaniu z ojcem Kentenichem mówi: „To, co nas poruszyło, to nie była tylko wiedza, ale podejście do życia. A kiedy po spotkaniu opowiadałam pewnemu księdzu o Szensztacie, spontanicznie powiedziałam: »Nigdy w życiu nie spotkałam człowieka o takiej wierze«”.
W sierpniu 1931 r. wstępuje do Instytutu. Siostra Mirjam na prośbę ojca Kentenicha rozpoczyna studia uniwersyteckie, ale ich nie kończy, ponieważ jest potrzebna jako mistrzyni nowicjatu. W sumie wprowadza w życie wspólnoty 16 kursów sióstr.
Ma wielki talent artystyczny, wykazuje głęboką wrażliwość na piękno natury i kultury, na wartości naturalne i nadprzyrodzone. To, co ojciec Kentenich opisał później wyrażeniem „przejrzystość” wszystkiego, co naturalne, jako podstawowe zadanie chrześcijanina żyjącego w świecie, jest u siostry Mirjam naturalną cechą: potrafi ona swobodnie dać się porwać temu, co piękne i wielkie, i odnaleźć w tym bezpośrednio głębsze powiązania – ciche oddanie się pięknu i wielkości Boga. Na przykładzie jej osoby ojciec Kentenich opisuje życie kontemplacyjne jako „ciche, spokojne, uspokajające patrzenie na to, co Boże”. Siostra Mirjam, w swoim głęboko religijnym stylu, obdarowuje wspólnotę przede wszystkim swoją wyraźną miłością do Chrystusa. Przez wiele lat prowadziła dla nowicjuszek czterotygodniowe rekolekcje, które przygotowują do pierwszego włączenia się do wspólnoty [I przyrzeczenia] i wprowadzają w świat przynależności do mistycznego Ciała Chrystusa.
Spojrzenie na Maryję Niepokalaną opisuje ona jako doświadczenie wielkości i godności człowieczeństwa: „W szkole ojca Założyciela nauczyłyśmy się doceniać własną naturę jako ważny fundament łaski. To podejście było dla nas nowe i zadziwiające; w tym świetle musiałyśmy zająć nowe stanowisko wobec samych siebie“.
Siostra Mirjam jest pierwszą osobą, która stworzyła całościowy obraz pedagogiki szensztackiej i poddała go naukowej analizie w rozmowach z ekspertami. Jest autorką takich podręczników jak na przykład: „Miłość jako podstawowa zasada świata” [„Die Liebe als Weltgrundgesetz”] oraz „Wychowanie w duchu Szensztatu” [„Erziehung im Geiste Schönstatts“].
W latach wygnania ojca Kentenicha, w kontekście kontrowersji dotyczących jego nowatorskiej pedagogiki, siostra Mirjam pisze opracowanie na temat leżących u podstaw tej pedagogiki zasad psychologicznych i pedagogicznych oraz ich zastosowania w praktyce.
Siostra Mirjam do późnej starości pozostaje cenioną nauczycielką w swojej wspólnocie, zwłaszcza w nowicjacie. Jeszcze w wieku osiemdziesięciu lat wygłasza podczas Tygodnia Październikowego wykład na temat: „Ojciec Kentenich kształci i formuje apostołów”.
6. Siostra M. Josefine Hoischen
13.3.1903 (Neuenbeken) – 24.10.1992 (Schönstatt)
Dokumentowanie doświadczenia Bożego miłosierdzia
Siostra M. Josefine pisze o swoim pierwszym kontakcie z Szensztatem w 1922 roku: „Wróciłam do domu z myślą, że to, co dzieje się tutaj w Szensztacie, jest czymś naprawdę wielkim. Trzeba się w to włączyć!”.
W 1924 roku, po zdaniu egzaminu nauczycielskiego, przyjeżdża po raz drugi do Szensztatu i bierze udział w pogłębiającym spotkaniu formacyjnym. Przy tej okazji bliżej poznaje ojca Kentenicha. W 1926 roku należy do grona kobiet, z którymi ojciec Kentenich dokonuje założenia nowej wspólnoty. Dostrzega on talent tej młodej nauczycielki i wspiera ją: od 1930 roku studiuje ona historię, język niemiecki i historię sztuki na uniwersytetach w Bonn, Fryburgu i Monachium. Ze względu na sytuację polityczną siostra M. Josefine po ukończeniu studiów rezygnuje z pracy na stanowisku państwowym. Zamiast tego angażuje się w życie wspólnoty jako nauczycielka oraz – w coraz większym stopniu – jako kronikarka i archiwistka.
W latach 1950–1968 pracuje jako nauczycielka religii w zawodowej szkole handlowej w Koblencji.
Z wielką rzetelnością i sumiennością tworzy archiwum Instytutu. Ojcu Kentenichowi zależy na „prawdziwym, krytycznym i zgodnym z prawdą” przekazie. Z naciskiem podkreśla znaczenie tej pracy: W przyszłości będzie można dzięki niej dostrzec, jak bezpośrednio i konkretnie Bóg wpłynął na historię Instytutu. Podczas pobytu w więzieniu nazistowskim ojciec Kentenich pisze prośbę, aby „dość często rozważać miłosierdzie Boże w historii naszej Rodziny. Ma nam to pomóc w wykształceniu właściwego, trwałego pojęcia Boga, którego nic w życiu nie zachwieje. Josefine ma więc do wykonania ważne zadanie w naszym interesie“.
7. Siostra Toni-Maria Österle
17.4.1897 (Ludwigsburg) – 31.3.1985 (Schönstatt)
Życie w służbie adoracji
W 1921 roku Antonie Österle, jako młoda nauczycielka, poznaje Szensztat. Wstępuje do Związku Kobiet i wkrótce otrzymuje zadania kierownicze. Pod koniec grudnia 1926 roku podczas jednego ze zjazdów poznaje niedawno utworzoną wspólnotę Sióstr Maryi. Od razu ją to zapala, ponieważ pragnie całkowicie poświęcić się Bogu, ale nie czuje powołania do życia zakonnego: „Moim ideałem była Święta Rodzina, która żyła w pełni w świecie, ale osiągnęła najwyższą świętość”. W nowej wspólnocie odnajduje to, co uznawała za swoje powołanie: „Przy całej otwartości na świat – wyłączna relacja z Bogiem i Maryją, aby poprzez naszą wielką Misjonarkę prowadzić świat do serca Trójcy Przenajświętszej – to jest gigantyczny cel naszej Rodziny”!
„Moim ideałem była: Święta Rodzina, która żyła w pełni w świecie, ale osiągnęła najwyższą świętość“.
12 października 1929 roku wstępuje do Instytutu. Jest jeszcze nowicjuszką, gdy ojciec Kentenich powierza jej odpowiedzialność za cały Ruch kobiet. W ten sposób staje się członkinią Rady Generalnej. Jej łatwość nawiązywania kontaktów, otwarty charakter i życzliwe nastawienie do świata stanowią dobrą podstawę do działania w Ruchu kobiet. Szczególnie widoczna jest jej miłość do wolności, dlatego współsiostry żartobliwie nazywają ją „króliczkiem wolności”.
Jednak jej prawdziwym powołaniem nie jest zewnętrzne zaangażowanie na rzecz Szensztatu i Rodziny Sióstr. Czuje pociąg do poświęcenia swojego życia adoracji.
To pragnienie serca spełnia się, gdy ojciec Kentenich, oprócz zadania w Szensztackim Ruchu Kobiet, powierza jej odpowiedzialność za utworzenie wspólnoty adoracyjnej. Z całego serca angażuje się w to początkowo bardzo żmudne zadanie, które wymaga od niej wiele wysiłku. W 1936 r. przejmuje kierownictwo nad wspólnotą adoracji, a w momencie ukonstytuowania się Prowincji Adoracji, w 1962 r., zostaje jej pierwszą przełożoną prowincjalną. Ojciec Kentenich wystawił jej później [piękne] świadectwo:
„Całe swoje życie w Rodzinie poświęciła całkowicie wieczystej adoracji, oddała dla tego celu całą swoją energię życiową, a to, co się stało, stało się w dużym stopniu dzięki niej“.
Siostra Toni-Maria wykazuje się praktyczną pobożnością. Z lekcji liturgii, które prowadzi w nowicjacie aż do późnej starości, siostry czerpią wiele życiowej mądrości. Dzięki temu w trudnych sytuacjach potrafi powiedzieć: „Potrzebujemy ‘zastrzyku siły’! Niech Duch Święty nam w tym pomoże!”. Ma na myśli zaufanie do Bożej dobroci i mocy. Albo poleca „dzban bez dna”: im większy jest „dzban” – nasze zaufanie – tym więcej Bóg wlewa do niego swoich łask. W swoim oryginalnym stylu wyjaśnia: „Dlatego wybijam dno mojego dzbana. W ten sposób łaski natychmiast wypływają na zewnątrz, do świata”. – W tym obrazie ujawnia się prawdziwa siła napędowa jej życia adoracyjnego: przekazywanie miłości i łaski Bożej jak największej liczbie ludzi. Siostra Toni-Maria, w odosobnieniu adoracji, jest zawsze otwarta i zainteresowana bieżącymi wydarzeniami oraz potrzebami innych. – „Ołówek Ducha Świętego“
Zadziwiająca jest również jej głęboka więź z Duchem Świętym. Ponieważ podczas różnych spotkań sporządzała stenogramy wszystkich wykładów, w krótkim czasie zyskała w wspólnocie przydomek „Ołówek Ducha Świętego”. Z lat, kiedy nie było jeszcze urządzeń nagrywających, zawdzięczamy jej spisanie wielu wykładów.
8. Siostra M. Anna Pries
12.1.1893 (Holzwickede) – 27.7.1962 (Weesen/Schweiz)
Tragiczny wymiar życia pierwszej Przełożonej Generalnej
Anna Pries była jedną z kobiet, wraz z którymi ojciec Kentenich w dniu 1 października 1926 r. założył wspólnotę Szensztackich Sióstr Maryi. Była pierwszą przełożoną generalną. Otwarta na świat, posiadająca zdolności intelektualne, obdarzona talentem organizacyjnym i przywódczym, a w relacjach z innymi naturalna i matczyna, już przed założeniem wspólnoty podbiła serca wielu osób.
1926 – 1950 przełożona generalna
W bezpośredniej współpracy w kręgu kierowniczym wkrótce jednak ujawniają się poważne ciemne strony jej zdolności przywódczych, takie jak skłonność do wybuchów gniewu i wyraźna potrzeba uznania, która opiera się na poniżaniu innych. Również jej religijność przybiera coraz bardziej formy obce duchowości młodej wspólnoty. Od 1930 r. pojawiają się pierwsze oznaki schizofrenicznego zaburzenia osobowości. Ojciec Kentenich bardzo szybko to dostrzega i zmaga się z pytaniem, jak rozwiązać tę sytuację. Również sama siostra Anna od czasu do czasu zdaje sobie sprawę, że jest to dla niej zbyt duże obciążenie. Wtedy prosi o zwolnienie z pełnionej funkcji. Jednak chwilę później mocno trzyma się swoich zadań. Pod koniec lat 40. choroba postępuje. W 1950 r. ojciec Kentenich zwołuje w Szwajcarii spotkanie kierownictwa wspólnoty, ale wobec sióstr z Rady Generalnej oświadcza: „Nie odwołam siostry M. Anny, jeśli sama nie odejdzie”. Siostry z Rady Generalnej postanawiają, że powinna ona zrezygnować ze swojej funkcji. W końcu siostra M. Anna również się na to decyduje. 16 lutego 1950 r. przekazuje ojcu Kentenichowi pisemną rezygnację. W związku z tym zostaje powołana Rada Generalna w nowym składzie, ale stanowisko przełożonej generalnej pozostaje nieobsadzone do następnej kapituły generalnej. Siostra M. Virginia, jako wikaria generalna przejmuje tymczasowo kierownictwo wspólnoty.
Już wkrótce siostra M. Anna żałuje tej decyzji. Zwraca się do władz kościelnych z oskarżeniem, że ojciec Kentenich pozbawił ją stanowiska. Twierdzi, że zrezygnowała z urzędu pod presją moralną ze strony Założyciela, który pragnął skupić całą władzę w swoich rękach i nie pozostawiał jej żadnej swobody. Już wcześniej wysuwała przeciwko niemu pewne zarzuty wobec władz diecezjalnych w Trewirze, a także w Rzymie. Ponieważ przez 24 lata była przełożoną generalną, jej słowa miały znaczenie w instancjach kościelnych.
Ojciec Tromp SJ, który w imieniu Świętego Oficjum przeprowadza wizytację wspólnoty w 1951 roku, wyraźnie dostrzega stan siostry M. Anny. W rozmowie z Radą Generalną stwierdza między innymi: „To, co ona subiektywnie myśli, uważa za obiektywną prawdę. Dlatego w kierownictwie [wspólnoty] działo się wiele rzeczy, które nie powinny były mieć miejsca. (…) Jej wyobraźnia, uczucia, marzenia dominują nad rozumem. To wszystko było nieszczęściem. Do tego doszedł fakt, że stała się przy tym nieszczęśliwa, zła. Dlatego też stało się to nie tylko wielkim krzyżem dla o. Kentenicha, (…) ale także wielkim krzyżem dla sióstr, które musiały współpracować z matką Anną”. Mimo to o. Tromp wykorzystuje siostrę M. Annę jako głównego świadka przeciwko założycielowi, a rzekome „zdymisjonowanie” staje się głównym punktem oskarżeń przeciwko niemu.
Ojciec Kentenich do samego końca traktował siostrę M. Annę z wielkim szacunkiem i podkreślał, że to, jak wielką krzywdę wyrządziła jemu i wspólnocie swoimi oskarżeniami, wynikało z jej choroby, a nie z osobistej winy. Podobnie lekarz, który leczył ją przez lata, napisał w 1962 roku w opinii, że jej poczytalność „była znacznie ograniczona w latach 1953–1961”.
W latach swojego wygnania ojciec Kentenich porównuje obydwie kierowniczki Rodziny z pierwszych lat istnienia Instytutu – siostrę M. Annę i siostrę M. Emilię. W obu tych historiach życia, mimo że miały one tak różny wpływ na młode Dzieło, dostrzega on działanie Boga, który w ten sposób rozwijał Instytut zgodnie ze swoimi planami. Ojciec Kentenich komentuje:
„Drogi Boże nie są drogami ludzkimi. Nie istnieje żadna zasada analogii między doczesnym znaczeniem życia a jego miejscem i misją w rzeczywistości zbawienia. Nie bez powodu Zbawiciel modli się: ‘Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie‘ (por. Mt 11,25-26)“.
9/10. Siostra M. Emilia Engel
1893 (Husten/Drolshagen) – 1955 (Schönstatt)
Siostra Maryi w drodze do beatyfikacji
1893 – Dzieciństwo
Emilia urodziła się w 1893 roku w Husten, małej wiosce w północnych Niemczech. W ówczesnym katolicyzmie Bóg był często postrzegany jako surowy sędzia. Już jako dziecko towarzyszył jej, niczym mroczny cień, głęboko zakorzeniony lęk przed tym Bogiem, który wszystko widzi i karze. Ojciec Kentenich powiedział później o niej, że z takim wyobrażeniem Boga była „na wskroś chora duchowo”.
1915 – Nauczycielka
Po zdobyciu wykształcenia pedagogicznego, w 1915 roku rozpoczęła pracę jako nauczycielka w Herne-Sodingen. Tam zetknęła się z trudnymi warunkami życia znacznej części mieszkańców Zagłębia Ruhry, które wojna światowa pogłębiła, doprowadzając do klęski głodu. Opiekowała się dziećmi znajdującymi się w szczególnie trudnej sytuacji, pomagała sierotom w znalezieniu rodzin i możliwości kształcenia, a także wspierała rodziny robotnicze, jak tylko mogła.
1921 – Szensztat
W 1921 roku podczas pierwszego zjazdu kobiet w Szensztacie poznała ojca Kentenicha. Został on jej kierownikiem duchowym i wspólnie z nią rozwinął ideę założenia nowatorskiej wspólnoty kobiet. W dniu 1 października 1926 roku znalazła się wśród kobiet, które wraz z ojcem Kentenichem rozpoczęły tę nową drogę. Następują pracowite lata budowania wspólnoty, odpowiedzialności za wychowanie nowych sióstr.
1935 – Choroba
W 1935 roku siostra M. Emilia poważnie zachorowała na gruźlicę płuc, którą prawdopodobnie zaraziła się podczas swojej posługi w Zagłębiu Ruhry. Następują lata ciężkich i bardzo bolesnych operacji, których następstwem jest postępujący paraliż. Kiedy po wielu pobytach w szpitalach i sanatoriach w końcu może w pełni powrócić do Szensztatu, wie, że nigdy już nie wyzdrowieje całkowicie.
1946 – Przełożona prowincjalna
Pomimo jej choroby ojciec Kentenich mianował ją w 1946 roku przełożoną nowo utworzonej zachodnioniemieckiej prowincji sióstr. W trudnych warunkach powojennych oznaczało to budowę i kierowanie prowincją, która stopniowo otwierała 30 domów, odpowiedzialność za wiele sióstr oraz rozmowy z władzami państwowymi i kościelnymi. Do tego dochodzi fakt, że w 1951 roku Założyciel zostaje wysłany przez Kościół na wygnanie do USA. W ten sposób traci ona swojego duchowego przewodnika i doradcę. W ostatnim roku życia – w wieku 62 lat – siostra M. Emilia jest przykuta do wózka inwalidzkiego. Nadal pełni funkcję przełożonej prowincjalnej. Kiedy siostry modlą się o cud jej uzdrowienia, mówi: „Nawet jeśli dobry Bóg nie wysłucha naszej modlitwy tak, jakbyśmy tego chciały, to i tak nie pozwolę o Nim powiedzieć złego słowa”. Teraz, pod koniec swojego życia, jest spokojna i całkowicie wolna od lęku.
Ten wewnętrzny spokój w Bogu przyciąga ludzi. Osoby, które spotykały ją w ostatnich latach życia, opisują ją jako osobę zrównoważoną i radosną, promieniującą spokojem serca i wykazującą wielką empatię wobec innych.
1997 – Początek procesu beatyfikacyjnego
Właśnie poprzez swoje ograniczenia i lęki siostra M. Emilia jest dziś źródłem otuchy dla wielu ludzi. Jej proces beatyfikacyjny został wszczęty w 1997 roku w diecezji Trewir. W 2013 roku Benedykt XVI podpisał dekret o heroiczności cnót, dzięki czemu Emilia Engel została uznana za godną czci. Obecnie modlimy się o cud za jej wstawiennictwem, który jest koniecznym warunkiem do oficjalnego uznania jej przez Kościół za błogosławioną.
O duchowej drodze siostry M. Emilie ojciec Kentenich mówi:
„Gdy tylko odkryła i przyswoiła sobie prawdziwe oblicze Boga Ojca, gdy zakochała się w Nim całym sercem, w jej sercu zagościł prawdziwy pokój i trwała radość w Bogu – rzeczywistości, których nie przyćmiła nawet ogromna ilość krzyży i cierpień“.
11.
W siostrze M. Emilii spełniło się to, o co ojciec Kentenich prosił w 1945 roku w odniesieniu do kursu MTA:
„Modlę się, abyście doczekały momentu zakończenia ‘budowania’ Rodziny, aby z Waszego kursu wyszła przynajmniej jedna prawdziwa święta i abyście jako kurs w sposób wzorcowy ukazały całej Rodzinie, jak wygląda i jak kształtuje swoje życie dobra Siostra Maryi w dniach zdrowia i choroby, w młodości i w starości, w czasie pokoju i wojny, w czasach prześladowań oraz w chwilach uznania“.
11 – 1. Historia pewnej walizki
Z pewnej homilii siostra M. Emilia zapamiętała obraz, który od tamtej pory jej towarzyszy: Kiedy w entuzjazmie „pierwszej miłości” stajemy przed Bogiem, pragniemy Mu ofiarować wszystko. Pakujemy więc do „walizki” wszystko, co jest dla nas cenne i podajemy ją Bogu. Bóg się cieszy i przyjmuje ten prezent. Ale oddaje nam tę walizkę z powrotem na naszą podróż przez życie i mówi: „Za każdym razem sam będę brał z niej to, czego akurat będę potrzebował”.
Siostra M. Emilia bardzo lubi ten obraz „walizki” i odnajduje w nim odbicie swojego życia: W trakcie choroby wyliczała, co Bóg już jej odebrał: zdolność chodzenia (z upływem czasu doznała paraliżu), poruszania lewą ręką, zdolność mówienia. Kiedy nie może już mówić, pisze na swojej tabliczce „To jeszcze jest w walizce!” i wskazuje na swoje oczy i czoło: „Bóg pozostawił mi jeszcze zdolności umysłowe i wzrok, to jeszcze mam do zaoferowania”.
W modlitwie nieustannie zwraca się do Boga z pytaniem: „Czy podoba Ci się, by odebrać mi…”, wymieniając to, co Bóg może jeszcze zabrać jej z „walizki”: zdrowie, bliskich jej ludzi, zadania, które sprawiają jej radość. I wciąż na nowo potwierdza: „Tak, amen, Ojcze, proszę Cię o to!”
„W wierze odnajdujemy światło i pocieszenie w każdej sytuacji“ (s. M. Emilia)
Niech wiara siostry M. Emilii stanie się dla Was inspiracją, gdy Bóg wyciągnie coś „z Waszej walizki”.
11 – 2. Dziennik światła
Jest Adwent 1942 roku. Siostra Emilia od siedmiu lat cierpi na ciężką chorobę: gruźlicę płuc. Oznaczało to kilka lat spędzonych w szpitalach i sanatoriach. Teraz wróciła do Szensztatu i należy do grona kierowniczego swojej wspólnoty.
Jest pora obiadowa, czas odpoczynku. Siedzi przy biurku i robi notatki w małym zeszycie. W tym momencie ktoś wchodzi – jedna ze współsióstr, a siostra Emilia mówi z uśmiechem: „Zgadnij, co właśnie robię. Mam nowe hobby”.
Potem sama udziela odpowiedzi: Otóż wpadła na pomysł, by szczególnie dobrze przygotować się do swoich 50. urodzin, przez 50 dni. Każdego dnia spogląda wstecz na kolejny rok życia i próbuje odkryć w nim szczególną miłość Boga, w bardzo konkretnych wydarzeniach.
Ona, która ma za sobą ciężkie lata choroby, która przeżyła wiele godzin lęku, ciemności i bólu, pisze dziennik światła: szuka w swoim życiu znaków czułej miłości Boga.
Później powie kiedyś: Tajemnica naszego szczęścia polega na tym, by wszystko uczynić przejrzystym dla Tego, który kocha nas uważną miłością.
12. Siostra M. Virginia Perne
1896 (Nentershausen/ Westerwald) – 21.9.1982 (Koblenz-Metternich)
Odpowiedzialność w kierowaniu [wspólnotą] w decydujących latach
Jako młoda nauczycielka poznaje Szensztat, wstępuje do Związku Kobiet i wkrótce obejmuje tam funkcje kierownicze. 30 kwietnia 1928 r. wstępuje do Sióstr Maryi, a już trzy tygodnie później otrzymuje siostrzaną suknię. Zachowuje swoją funkcję kierowniczą w Związku Kobiet. Jednocześnie już w 1929 r. powierzono jej urząd przełożonej w Domu Związkowym [Bundesheim]. W kolejnych latach pełniła funkcję mistrzyni nowicjatu i tercjatu. W 1936 r. została mianowana asystentką generalną Instytutu, a jednocześnie kierowniczką dystryktu obejmującego Szensztat.
Kiedy w lutym 1950 r. przełożona generalna siostra M. Anna została odwołana ze swojej funkcji, siostra M. Virginia, jako wikaria generalna, przejęła kierownictwo nad Instytutem do czasu następnej kapituły generalnej. Były to niezwykle trudne lata. Ojciec Kentenich, a wraz z nim cała wspólnota, byli narażeni na ostre ataki i oszczerstwa. Pod koniec 1951 r. ojciec Kentenich musi udać się na wygnanie. W związku z tym siostra M. Virginia musi ponosić ciężar kierowania Instytutem bez Założyciela. W tym czasie stoi ona odważnie i niezachwianie na czele Instytutu i dzięki mądrości oraz wrażliwemu poczuciu odpowiedzialności zapobiega zmianie profilu wspólnoty sióstr. Gdy podczas kapituły generalnej w 1954 r. może przekazać swoje zadania nowemu kierownictwu generalnemu, zostaje powołana do rady prowincji zachodniej, a w 1962 r. zostaje mianowana przełożoną prowincji centralnej w Szensztacie.
Służba na rzecz wewnętrznego oblicza wspólnoty
Ten krótki opis przedstawia kobietę, która przez dziesięciolecia nieprzerwanie pełni funkcje kierownicze i realizuje je, angażując całą swoją osobowość. A jednak ona sama nie stoi w centrum uwagi. Postrzega swoje zaangażowanie jako służbę na rzecz wewnętrznego obrazu wspólnoty, jaki poznała we współpracy z Założycielem i który przyjęła za swój. Dzięki temu jest w stanie poprowadzić Instytut przez decydujące lata.
Kiedy w 1966 roku – 40 lat po założeniu wspólnoty – świętowała swoje 70. urodziny, ojciec Kentenich napisał do niej, że warto „zastanowić się, jakie znaczenie miało Siostry życie w ciągu tych 40 lat”. Historię Rodziny można prześledzić w oparciu o historię jej życia. Ojciec Kentenich kończy życzeniem:
„Niech Matka Boża obficie Siostrę za to pobłogosławi. Niech pomoże Siostrze, gdy spogląda Siostra wstecz w przeszłość, ponownie przeżyć wszystkie wydarzenia i otworzyć się na nowo na Jej wychowanie, aby Siostra, jako jasna gwiazda na początku historii naszej Rodziny, wnosiła światło w przyszłość“.
13. Siostra M. Perpetua Ständer
30.1.1889 (Fretterode/Eichsfeld) – 4.3.1975 (Friedrichroda)
Życie dla posłannictwa Szensztatu na Wschodzie
O swoich planach życiowych siostra M. Perpetua pisze: „Pragnęłam wstąpić do wspólnoty życia konsekrowanego. Nie chciałam jednak iść do klasztoru, czułam powołanie do apostolstwa w świecie”. Kiedy w 1924 roku poznała Szensztat, miejsce to całkowicie odpowiadało jej wyobrażeniom. O pierwszym pobycie w Szensztacie pisze: „Spotkanie to stało się dla mnie wielkim przeżyciem wewnętrznym. Czułam się tak, jakbym otrzymała zupełnie nowe spojrzenie na życie”. Najgłębszym przeżyciem była dla niej rozmowa z ojcem Kentenichem. Ona sama opisuje ją jako „jedną z największych łask mojego życia”. W dniu 1 maja 1928 r. wstępuje do Instytutu i zostaje – jako nowicjuszka – mianowana mistrzynią nowicjatu swojego własnego kursu. Od 1930 r. przez wiele lat pełni funkcję radnej w zarządzie generalnym, często równolegle z innymi urzędami i zadaniami.
Siostra M. Perpetua miała szczególną misję: budowanie Ruchu Szensztackiego w diasporze we wschodnich Niemczech. Tutaj ujawniła się jej odwaga i niezwykła wytrzymałość – ojciec Kentenich powiedział kiedyś o niej: „silna jak tuzin mężczyzn”. Kiedy podczas II wojny światowej kierowanie wschodnioniemieckimi placówkami z Szensztatu stało się niemożliwe, siostra M. Perpetua przeniosła się w 1944 r. na placówkę we Friedrichroda. Założyciel napisał do niej z obozu koncentracyjnego w Dachau: „Wie Siostra, jak bardzo Siostrze ufam i jak bardzo cieszę się, że nasze najbardziej zagrożone siostry i placówki są pod Siostry opieką”.
Wkrótce wschodnia część Niemiec staje się radziecką strefą okupacyjną, a kontakty z Szensztatem znacznie się utrudniają. Ojciec Kentenich wykorzystuje tę sytuację, aby uniezależnić placówki wschodnioniemieckie i w październiku 1945 roku połączyć je w pierwszą prowincję wspólnoty, której przełożoną zostaje siostra M. Perpetua. Ponieważ w kolejnych latach podróże do Szensztatu stają się coraz bardziej niebezpieczne, ojciec Kentenich w 1950 roku idzie jeszcze dalej. Siostra M. Perpetua opowiada o jego wizycie we Friedrichroda: „Zasugerował również, czy nie byłoby lepiej zrezygnować ze wszystkich wizyt na Zachodzie, w tym z urlopów u swoich bliskich. Powinnyśmy również zrezygnować z wszelkiej korespondencji z Zachodem, ponieważ cała poczta wysyłana na Zachód była tak ściśle kontrolowana, a rozbieżności i napięcia pomiędzy wolnym Zachodem a państwami socjalistycznymi z czasem stawały się coraz większe. (…) Prowincja rozwijałaby się znacznie bardziej samodzielnie i dynamicznie, gdybyśmy żyły całkowicie odseparowane od Zachodu”. Siostry mają swobodę wyboru; zdecydowana większość zgadza się z życzeniem Założyciela. W ciągu 20 lat swojej kadencji siostra Perpetua wielokrotnie musi dźwigać ciężar odpowiedzialności bez konsultacji z Szensztatem. Pomimo wrogiego Kościołowi reżimu NRD udaje się zbudować i rozwijać wspólnotę sióstr oraz Ruch Szensztacki, we wszystkich jego gałęziach.
Rzymskie inicjatywy
Okres sprawowania urzędu przez siostrę M. Perpetuę pokrywa się z latami wygnania ojca Kentenicha. Zarząd generalny wspólnoty powierzył jej, wraz z siostrą M. Emilią i siostrą M. Annette, zadanie wyjaśnienia przed rzymskimi urzędami zarzutów i ataków skierowanych przeciwko ojcu Kentenichowi. Również te działania w Rzymie wymagały wielkiej roztropności i odwagi, zwłaszcza że w tamtych czasach kobiety nie miały głosu w Watykanie. Udało się jednak dotrzeć do najbliższego otoczenia Ojca Świętego i przedstawić mu niektóre intrygi. W ten sposób siostra M. Perpetua nawiązała na przykład kontakt z Matką Pascaliną, odważną gospodynią papieża Piusa XII, a także z kardynałem Beą.
W ostatnich latach życia siostra M. Perpetua należała do wspólnoty adoracyjnej. Tutaj ujawnia się tajemnica jej siły: „Podczas sprawowania urzędu zawsze kierowała prowincją poprzez więź z tabernakulum” – czytamy we wspomnieniu pośmiertnym o niej.
„Siostra doskonale rozumie sytuację, zarówno na zewnątrz, jak i w domu, i wypełnia swoje zadanie z niespotykaną wiernością i bezinteresownością, nie robiąc wielkiego szumu wokół siebie i swojej działalności” (ojciec Kentenich do siostry M. Perpetuy).
14. Siostra Marianna Czerwińska
7.8.1905 (Duisburg) – 23.9.1994 (Swider/Polen)
Założenie wspólnoty w kraju pod komunistycznym reżimem
Siostra Marianna urodziła się w Niemczech jako córka polskich imigrantów. W 1923 roku, mając 17 lat, poznała Szensztat. W 1925 roku, podczas jednego ze zjazdów, spotkała ojca Kentenicha. „Jego empatyczny, serdeczny, a jednocześnie powściągliwy sposób rozmowy wzbudził we mnie pełne zaufanie”. Przedstawiła mu swoje wątpliwości w kwestii powołania, czy jako Polka może wstąpić do (niemieckiej) wspólnoty Sióstr Maryi. Ojciec Kentenich odpowiedział jej, że nie wyklucza rozszerzenia działalności Instytutu na inne kraje. I dodał: „Mam wrażenie, że Pani predyspozycje dobrze pasują do naszej wspólnoty”.
W ten sposób w 1930 roku wstępuje do wspólnoty. Po zakończeniu nowicjatu zostaje najpierw przełożoną placówki w Bautzen, a od 1936 roku – asystentką generalną dla placówek wschodnich, a jednocześnie odpowiedzialną za Ruch Szensztacki na tych terenach. Jej polskie pochodzenie jest dla ojca Kentenicha znakiem Opatrzności Bożej, ponieważ pragnie on, by Ruch Szensztacki rozwinął się również w Polsce. Podjęty plan rozpoczęcia działalności w Polsce w dniu 1 października 1939 r. upada z powodu wybuchu II wojny światowej.
Po powrocie z obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie poznał i nawiązał relacje z wieloma Polakami, ojciec Kentenich wraz z s. Marianną nadal poszukują możliwości założenia nowej placówki. I oto otwierają się drzwi: 25 kwietnia 1946 r. s. Marianna i druga współsiostra, s. M. Józefa, w ryzykowny sposób wyruszają do Polski, włączając się w transport polskich robotników przymusowych i ich rodzin, wracających do ojczyzny. Rzeczywistość życia w powojennej Polsce, rządzonej przez komunistów, okazuje się bardzo trudna. Kontakt z Europą Zachodnią, a tym samym z domem macierzystym Instytutu i z Założycielem, zostaje odcięty przez „żelazną kurtynę”. Pomimo niepewności co do przyszłości, obie siostry postanawiają pozostać w Polsce. Dzięki pomocy Księży Pallotynów znajdują mieszkanie i pracę. Krok po kroku uzyskują niezbędne zezwolenia i otrzymują obywatelstwo. Kościół udziela im zgody na prowadzenie działalności. Już w 1947 roku mają miejsce pierwsze obłóczyny młodych kobiet, które rozpoczynają nowicjat. Codzienne życie sióstr naznaczone jest wielkimi trudnościami: powojenną biedą, barierą językową, ciągłym strachem przed wysiedleniem. System komunistyczny zabrania im jakiejkolwiek działalności religijnej.
Ufność w prowadzenie Opatrzności Bożej oraz wieloletnie doświadczenie zdobyte podczas współpracy z Założycielem, pomagają s. Mariannie dzielnie stawiać czoła wszelkim trudnościom – zwłaszcza szykanom ze strony reżimu. W ten sposób rozwija się młoda wspólnota sióstr. S. Marianna zostaje pierwszą przełożoną prowincjalną. W 1964 r. siostry rozpoczynają budowę sanktuarium szensztackiego w świderskim lesie, na terenie swojej posesji. W 1967 r. zostaje ono zburzone przez władze komunistyczne, s. Marianna otrzymuje wysoką grzywnę i przez wiele lat musi znosić represje. Dopiero w 1980 roku siostry mogą ponownie podjąć się budowy sanktuarium w Świdrze, wraz z domem prowincjalnym, w związku z rosnącą liczbą powołań. Tym razem się udaje.
W ten sposób s. Marianna w wieku 75 lat może doświadczyć spełnienia swojego pragnienia, które kiedyś wyraziła w słowach:
„Muszę płonąć aż do końca, aby powstało sanktuarium i Szensztat w Polsce!“
„Możecie być pewne mojej szczególnej modlitwy, błogosławieństwa i zainteresowania. Nie zrażajcie się trudnościami. Droga Rodziny nigdy nie była usłana różami. Zawsze była dzieckiem walki, powstawała i wzrastała w czasie wojny. We wszystkich okolicznościach pamiętała zawsze na słowa Mater habebit curam – i zawsze zwyciężała. Z serdecznym pozdrowieniem i błogosławieństwem. J. K.“ 1946, List ojca Kentenicha do pierwszych nowicjuszek w Polsce
15. Siostra M. Agneta Braun
20.6.1904 (Duisburg-Hochfeld) – 9.11.1973 (Brasilien)
Przygoda pierwszych misjonarek w Brazylii
W dniu 15 marca 1930 r. wstąpiła do wspólnoty. Kilka lat później, 12 maja 1935 r., otrzymała z rąk Założyciela krzyż misyjny i wraz z 11 innymi siostrami została wysłana do Brazylii. Była to pierwsza grupa misjonarek wyjeżdżających do Brazylii. 10 czerwca 1935 r. przybywają do Jacarezinho w stanie Paraná, „w samym środku dżungli”, regionu wówczas jeszcze słabo zaludnionego, który w późniejszych latach doświadczył wielkiego ożywienia gospodarczego. W swoim bagażu przywożą trzy znaki: krzyż, cegłę i skrzypce, jako symbole wiary, edukacji i kultury. Zaproszenie wysłali Księża Pallotyni. Początki w nowym kraju wiążą się dla misjonarek z wielkim poświęceniem, nie tylko z powodu konieczności nauki nowego języka, nieznanego klimatu, ale także z powodu braku tego, co najbardziej potrzebne. Siostry przyjmują to wszystko na siebie, aby Szensztat mógł się rozwinąć w Brazylii. Już w 1938 roku powstaje szkoła „Colégio Mãe de Deus”. Jest to pierwsza szkoła w mieście Londrina i w ogóle pierwsza szkoła prowadzona przez Instytut Sióstr, która istnieje do dziś. W 1941 roku pierwsze Brazylijki zostają Siostrami Maryi.
Siostra M. Agneta z wielkim zapałem i poświęceniem poświęca się wszystkim powierzonym jej zadaniom, przyczyniając się w ten sposób do budowania wspólnoty w Brazylii. W latach 1936–1944 pełni funkcję przełożonej placówki przy szpitalu w Ribeirão Claro w stanie Parana – w tamtym czasie było to bardzo trudna dziedzina pracy ze względu na brak materiałów i wiedzy medycznej. Następnie przez wiele lat pełniła funkcje kierownicze w szpitalach i na placówkach wspólnoty. Należała do pierwszego kierownictwa prowincji.
Ostatnie pięć lat jej życia związane były z innym rodzajem „zaangażowania”: Z powodu nawracających zakrzepów mózgowych jest coraz bardziej przykuta do łóżka i nie może już aktywnie uczestniczyć w pracy. Postrzega to jako wezwanie do dalszego budowania wspólnoty poprzez modlitwę i ofiarę. Przede wszystkim ofiaruje swoje cierpienie w intencji miejscowych sióstr, mając świadomość, że to one muszą niejako „przetransponować” Szensztat i wszystko, co jest związane ze wspólnotą Sióstr na sposób życia i kulturę swojego narodu. Szensztat „musi przejść przez serca i umysły miejscowych ludzi” (J. Kentenich), aby móc działać w danym kraju. Gdy siostra M. Agneta umiera w wieku 69 lat, jej ostatnim słowem jest „Tak, Ojcze”. W tym pełnym wiary „tak” wobec woli Bożej udała się do Brazylii i tam działała.
Ojciec Kentenich podczas wizyty w Brazylii pod koniec lat 40. XX wieku zwrócił się do sióstr: „Przybyłem tu również, aby wyrazić Wam moją wdzięczność za to, że przez te wszystkie lata pozostawałyście wierne przymierzu“.
16. Siostra M. Johanna Schönberger
7.10.1907 (Heilberscheid / Westerwald) – 13.1.1947 (Schönstatt)
Żyła i oddała życie za Rodzinę
W 1925 roku przybyła do Szensztatu jako jedna z pierwszych, aby dołączyć do naszej wspólnoty, która dopiero się kształtowała. Gdy w 1930 roku pierwsze pokolenie zebrało się w kursie MTA, stała się siostrą kursową wielu sióstr, które miały decydujący wpływ na dalszą historię naszej Rodziny.
Jej własny wkład w budowanie młodej wspólnoty jest jednak inny. Z całych sił pracuje w domach w Szensztacie, w służbie Ruchowi. Jej bogate życie wewnętrzne, matczyna i bezinteresowna gotowość do służby oraz praktyczny zmysł tworzą dom i atmosferę radości. Ale Bóg chce od niej jeszcze więcej. We wspomnieniu pośmiertnym czytamy:
„Ciężka choroba serca wkrótce położyła kres jej niestrudzonej energii twórczej. Przez prawie 10 lat przykuta do łóżka, w wypełnionej Bogiem ciszy i radosnej ofiarności rozwijała jeszcze bogatą działalność w służbie paramentyki. Bohatersko znosiła swoje ciężkie cierpienie – dla błogosławieństwa Rodziny Sióstr oraz dla zbawienia dusz nieśmiertelnych”.
Choć ojciec Kentenich bardzo ceni aktywne zaangażowanie, z naciskiem przypomina przełożonym wspólnoty: „Nie można cenić jedynie pracy i sukcesów w Rodzinie. Chore siostry są błogosławieństwem Bożym, piorunochronami i skarbami Rodziny” (21 lutego 1939 r.).
Oczywiście, jak mówi, chore siostry muszą również tak oceniać swoją sytuację, aby stała się ona błogosławieństwem dla Rodziny: „To już jest ciężka ofiara, chcieć pracować w młodym wieku i nie móc! Znosić wolę Bożą jest trudniej, niż wypełniać wolę Bożą! Pracować dzień i noc, to samo w sobie nie jest niczym szczególnym, ponieważ dobry Bóg dał mi siłę, ponieważ odpowiada to naturze“.
Mała święta
O tym, jak poważnie siostra Johanna traktuje tę misję, świadczy sposób, w jaki angażuje się na rzecz Założyciela, gdy w 1942 roku zostaje on deportowany przez nazistów do obozu koncentracyjnego w Dachau. W latach jego pobytu w obozie ona sama przebywa na oddziale szpitalnym, cierpiąc na poważną chorobę serca. Kiedy ojciec Kentenich został uwięziony, powiedział jej na pożegnanie, że nie może ona jeszcze umrzeć, bo on potrzebuje jej ofiar. Te słowa umacniają jej wolę życia. Niezależnie od tego, czy z powodu dolegliwości sercowych musi leżeć bezczynnie, czy też w pokoju dla chorych pracuje nad paramentami, postrzega to jako swój wkład na rzecz Założyciela przebywającego w obozie. Swojej siostrze kursowej, M. Annette, mówi, że tysiące małych ściegów, które wykonuje na paramentach, przeplata aktami strzelistymi, prosząc o jego wolność.
Kiedy ojciec Kentenich powrócił z obozu koncentracyjnego, siostra M. Johanna stawała się coraz słabsza. W styczniu 1947 roku zmarła w wieku 40 lat. Kiedy ojciec Kentenich dowiedział się o jej śmierci, powiedział ze wzruszeniem: „Teraz straciłem jedną z moich najlepszych współpracownic”.
W numerze czasopisma „Marienschwester”, który ukazał się wkrótce po jej śmierci, odnotowano, że ojciec Kentenich „po jej śmierci chętnie i często nazywał ją «małą świętą», z której możemy być dumni”. We wspomnieniu pośmiertnym czytamy dalej: „Żyła i umarła dla Rodziny. Nawet w długich latach swojej ciężkiej choroby była niestrudzona w służbie dla Rodziny. Czyniła to bezpośrednio poprzez swoją cenną, pełną oddania pracę na rzecz paramentyki, a pośrednio, co było jeszcze bardziej znaczące, poprzez cichą modlitwę, pełne mocy ofiary i heroiczne cierpienie”.
17. Rozwój naszej drogi formacji.
Kurs MTA jako „pilotażowy projekt“.
Razem z kursem MTA ojciec Kentenich opracowuje intensywne etapy formacji wspólnotowej, które na wzór formacji jezuickiej nazywa „tercjatami”. W latach poprzedzających ostateczne przyjęcie do wspólnoty odbywają się dwa tercjaty, każdy trwający pięć miesięcy. Kurs MTA stanowi przy tym swego rodzaju „pilotażowy projekt”.
Obiektywne myślenie
Założycielowi zależy na tym, aby każda siostra poprzez studium i zdobywanie wiedzy wykształciła w sobie umiejętność rzeczowego i obiektywnego myślenia. Ponieważ wiele sióstr z kursu MTA posiada odpowiednie wykształcenie, znaczna część przedmiotów jest prowadzona przez nie same. Gdy odwiedzają go profesjonaliści, ojciec Kentenich zaprasza ich do wygłoszenia wykładu w tercjacie.
W kronice kursu MTA odnotowano na przykład, że w pierwszym tercjacie pewien liturgista przybliżył im szczegóły chorału, a ojciec benedyktyn z Beuron wygłosił wykład na temat reguł benedyktyńskich. Jezuita z Japonii wygłosił im trzy wykłady na temat japońskich kobiet oraz kultu maryjnego w Japonii. W drugim tercjacie wykład wygłosił egzegeta z Wyższej Szkoły Księży Pallotynów. Inny pallotyn, który właśnie ukończył studia filozoficzne, wprowadził siostry w logikę i teorię poznania. „To miało wyostrzyć i wyćwiczyć nasz umysł. Byłyśmy bardzo zaangażowane” – czytamy w kronice.
Piękno świata nadprzyrodzonego
W swoich wykładach sam ojciec Kentenich głębiej przybliża siostrom ducha i strukturę wspólnoty. Nie wygłasza wykładów, lecz czyni to poprzez wspólną pracę. S. M. Perpetua pisze: „Musiałyśmy się intensywnie angażować w myślenie i dyskusję. Otworzył się przed nami zupełnie nowy świat: rzeczywistość i piękno świata nadprzyrodzonego“.
Szkoła [chrześcijańskich] cnót
Tercjat ma być również „szkołą kształtowania osobowości i cnót”, jak twierdzi ojciec Kentenich:
„To jest szkoła, przez którą każda musi przejść w głębi serca, nauczana i pouczana, wspierana i prowadzona przez Bożego Ducha. (…) Życie wspólne powinno być szkołą cnót. Szkoła cnót wymaga od nas szczerości, ale wymaga też, byśmy doceniali i szanowali indywidualność każdego człowieka. Musimy wczuwać się w indywidualność innych i modlić się o tę umiejętność“.
18. Duch i forma. Jak powstały ustawy naszej wspólnoty
W ciągu pierwszych dziesięciu lat wspólnota nie posiadała Ustaw (Statutów). Najpierw bowiem należało wypracować formę życia zgodną z jej celami. Z jednej strony, podobnie jak w klasycznych zgromadzeniach zakonnych, chodziło o życie poświęcone Bogu w duchu rad ewangelicznych – ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. Jednocześnie siostry czują się powołane do kształtowania „na wskroś czystego ideału współczesnej kobiety”[7], żyjącej pośród społeczeństwa, która czerpiąc z głębokiego życia duchowego, żyje i działa w wolności i wielkoduszności. Wymaga to formy życia, która może elastycznie dostosowywać się do różnych okoliczności.
Ojciec Kentenich pozwala młodej wspólnocie eksperymentować i pozostając w bezpośrednim kontakcie towarzyszy jej w wewnętrznym rozwoju i kształtowaniu się.
Wielkim wkładem obu tercjatów kursu MTA jest opracowanie Ustaw wspólnoty. Odbywa się to również w ramach podziału pracy i w dialogu z Założycielem. W historii kursu opisano to następująco:
„W celu opracowania Ustaw utworzono grupy, a każda z nich miała za zadanie opracować jedną z dziedzin, zawartych w Ustawach i przedstawić to do omówienia. Pod koniec tercjatu miały miejsce bardzo długie dyskusje. Były to trudne rozważania, wcale nie byłyśmy od razu zgodne w wielu sprawach. Ojciec Założyciel z nieskończoną cierpliwością słuchał wszystkich naszych zastrzeżeń i opinii oraz je rozpatrywał. Były to dogłębne rozważania, które nas głęboko zajmowały, a Ojciec Założyciel nie męczył się słuchaniem nas, pytając to jedną, to drugą z nas, co o tym myśli, czy to rozumie. Postępował dokładnie tak, jak powiedział studentom wiele lat temu w Akcie Przedzałożycielskim: «Chcemy stworzyć organizację, my, nie ja. Nie uczynię nic bez was». Ojciec Założyciel zawsze tak postępował. Tak samo postąpił w odniesieniu do «statutów», jak to wówczas nazywano“.
Ostateczną redakcję Ustaw, po zakończeniu tercjatu, przejmuje ojciec Kentenich wraz z siostrą M. Emilią.
Gdy 11 sierpnia 1935 r. ukazały się te pierwsze Ustawy, ojciec Kentenich opisał je we Wstępie jako pierwszy, wstępny zarys. Najpierw nowatorska forma życia Instytutu musiała jeszcze bardziej przejść próbę życia, a wspólnota musiała się jeszcze bardziej rozwinąć, również w innych krajach.