03.03.2019

Gorąca czekolada

S. Antje-Maria Wunderwald

i Szensztat w świecie

Co ma wspólnego gorąca czekolada z Szensztatem w całym świecie? Bardzo dużo – przynajmniej w kawiarence na Górze Szensztat …

Od wielu lat pracuję w Centrali Misyjnej w Szensztacie. Ciągle na nowo fascynuje mnie międzynarodowość naszej Rodziny Sióstr i gdy tylko jest ku temu okazja zwracam uwagę na nasze zaangażowanie na wszystkich kontynentach. Doświadczyłam, że na wielu ludziach wywiera to wrażenie i chętnie pytają o Szensztat w całym świecie.

Miejsce spotkań osób z bliska i z daleka

W moim drugim zadaniu – w kawiarence na Górze Szensztat – mam taką możliwość codziennie. Obok stałych bywalców, którzy zazwyczaj przyjeżdżają z naszego regionu, przybywają także pielgrzymi z całego świata. Odwiedzają oni grób Ojca Kentenicha w Kościele Adoracji, czasami także Dom Spotkania z Ojcem Kentenichem, a w międzyczasie posilają się kawą i ciastem w kawiarence. Nabywają nie tylko taką czy inną pamiątkę z Szensztatu, lecz chętnie wykorzystują okazję, by pytać o nas – siostry, o Ojca Kentenicha i o Szensztat w ogólności.

Goście z Ameryki Południowej przybywają prawie codziennie, ale przyjeżdżają także pielgrzymi z wielu innych krajów. Niektórym towarzyszy siostra z naszego międzynarodowego zespołu pielgrzymkowego. Pewnego zwykłego dnia byłam szczególnie poruszona, gdy w kawiarence spotkali się jednocześnie pielgrzymi ze wszystkich kontynentów.

Radosne spotkania

Cieszę się z tego, że goście z wielu krajów kierują się do kawiarenki, nawet jeżeli porozumienie się jest czasami trudne, czy jest mieszanką kilku języków. Najważniejszy jest „język serca“ – autentyczna życzliwość i zainteresowanie innymi kulturami dają możliwość przeżycia rodzinnej atmosfery

  • Przyjechało trzech księży z Brazylii, którzy w czasie pobytu w Niemczech chcieli poznać także Szensztat. Towarzyszył im pewien pan z Portugalii. Doszło do interesującej rozmowy. Wiadomości z misji „Schönstatt in weiter Welt“ [„Szensztat w świecie“] leżały w zasięgu ręki i goście ucieszyli się, gdy pokazałam im stronę tytułową, na której było zdjęcie siostry na statku na Amazonce. Dowiedzieli się ile jest kapliczek w Brazylii i w całym świecie. A Portugalczyk zanotował sobie adresy sanktuariów szensztackich w swojej ojczyźnie.
  • Rzadziej przybywają pielgrzymi z Afryki. Okazało się jednak, że spotkało się tutaj dwóch księży z Ugandy i Republiki Południowej Afryki. Opowiadałam im o naszej pracy w Burundi – i zauważyłam, że akurat przechodziła jedna z sióstr z Burundi. Szybko ją zawołałam i dzięki temu kapłan z Ugandy mógł otrzymać odpowiedzi na konkretne pytania, dotyczące projektu Pielgrzymującej Matki Bożej w Burundi.
  • Pewna pani z Argentyny, która nie rozumie niemieckiego, kupiła kilka płyt CD z nagraniami wykładów Ojca Kentenicha. Widząc moje zdziwienie wyjaśniła, że bardzo chętnie słucha jego głosu.

Przeżyć cały świat w Szensztacie

Niektórzy goście są po raz pierwszy w Szensztacie i wykorzystują tę okazję, aby w kawiarence dowiedzieć się i doświadczyć czegoś więcej o Szensztacie, mając możliwość zadania pytania siostrze. Bardzo interesującym tematem jest zawsze nasza międzynarodowość i często powtarza się pytanie: „Czy Siostra była już też na misjach?“ Wtedy odpowiadam: „Nie – nie muszę udawać się do innych krajów, ponieważ tutaj, w Szensztacie mam możliwość doświadczenia całego świata poprzez współsiostry i pielgrzymów z wielu krajów!“